oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Larwy Astralne Jak Sie Bronicie?
Foks
post 11.08.2016 - 04:19
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witam! Dzisiejszej nocy podczas paralizu zaatakowaly mnie podskorne owady prawdopodobnie larwy, gniotlem je w LD i wyrywalem od pleców. Nastepnie kiedy ocknalem sie zmeczony i wypompowany w paralizu ktos jakby odkurzaczem od plecow wysysal mi cos. Czym to moglo byc jak sie bronic, jakie sa wasze odczócia na takie zjawisko. Podpowiem ze obecnie duzo cwicze i pracuje fizycznie nie wiem czy to ma cos wspólnego. Podsylajcie pomocne informacje. Dzieki i pozdrawiam...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Pavveł
post 11.08.2016 - 13:32
Post #2



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Szałwia nie jest wg mnie wskazana, bo ma duże skutki uboczne...
Czerwone bransoletki - bicz pliz... Jak to ma działać? Na podświadomość? Wzbudza agresję/strach? A może zawierają w sobie zaklętą moc sigili czy talizmanów? Być może. A być może nie. Jak to zbadać? A jeśli tak, to sigila można zakląć we wszystko, podobnie można zrobić z talizmanem, nie musi to być czerwona wstążka/bransoletka.

Być może masz zwykłą reakcję biologiczną, może to nerwy mięśni z mięśniami, albo Ci się organizm oczyszcza... a może przeczyszczają Ci się blokady energetyczne w systemie meridian...
To, że odczułeś coś jako atak, wcale nie musiało nim być, w takim stanie łatwo sobie coś wkręcić i projektować własny strach...
jest owszem możliwość, że to robaczki i choć w realu trudniej przed nimi się bronić (choć nieraz ta sama metoda mam wrażenie działa jak na te astralne), to przed tymi astralnymi wystarczyć myślę powinno, że zrobi się taki myk - musisz zidentyfikować się i wczuć jako taki, który wypełniony jest piękną kojącą zmysły energią. Ja sobie najczęściej wyobrażam ją, jako białe półprzezroczyste pole energii, które wygląda mniej więcej jak taki Patronus z Harrego Pottera:
(IMG:http://i66.tinypic.com/2urthl0.jpg)
... tylko nie w postaci zwierzęcej, a po prostu sama energia wypełniająca moje ciało i trochę wylatująca poza nie tworząc barierę.
Ale może też być inna, np. taka:
(IMG:http://i64.tinypic.com/2qk2otf.jpg) .
Przy tym nadajesz sobie / tej energii / barierze właściwość wysokich dobrych wibracji, które są za duże do zniesienia przez robaki i przez co ją natychmiast opuszczają, jeśli nie rozpływają się, zamieniając się w czystą potencjalną energię, która może być użyta w jakimś innym dobrym celu we wszechświecie. Musisz przy tym mieć na uwadze, żeby nie wkładać w to wszystko żadnej nienawiści, ani złości do tych robaków, po prostu musisz być przekonany o mocy i skuteczności działania tego zabiegu, a gdy jesteś przekonany, wówczas nie ma się czym złościć. Po prostu nie życzysz sobie larw, a Twoje ciało ma być siedliskiem dobrych energii i wibracji.
Można też zrobić podobnie, tylko bez nadmiernego skupiania na wizualizacji, tylko natychmiastowe wywołanie odczucia i myślę, że to nawet skuteczniejsze, o ile dosyć mocno umie się zaakcentować pewne własne myślo-odczucio-energie, więc najpierw może można lepiej poćwiczyć z wizualizacją.
Wszystko to zależy też od praktyki, spostrzegawczości, świadomości, doświadczenia, sytuacji, itp. itd., bo opis nie jest 100% dokładny i nie uwzględnia wszystkich czynników. Jeśli ktoś ma np. jakieś nieprzepracowane schematy myślowe, blokady, mogą one utrudniać, lub uniemożliwiać skuteczność takich zabiegów.

Nie można też wykluczyć, że to jakiś poważniejszy atak jakiś istot, a nawet jeśli nie, to i takie się zdarzają, więc myślę warto napisać, jak się przed takimi bronić.
Na pewno trzeba by osobno rozpatrzeć typy istot, przed którymi mamy się bronić, ale opiszę tu metodę, która myślę pasuje do najczęstszych i najbardziej typowych przypadków, a może też być pewną bazą lub częścią składową do innych.
A więc moim zdaniem, z logiki i praktyki, najlepszą obroną jest brak obrony. Jak to?
Ano tak, że często bywa tak, przynajmniej w pewnym stopniu, że dana istota, choć może porywcza, to wcale nie ma zamiaru atakować tak o. Dzieje się tak dopiero, gdy zostanie sprowokowana, uzna coś za chamską niesprawiedliwość i wówczas ma przed sobą usprawiedliwienie i powód do ataku. Takim powodem może być właśnie uznanie ją z góry za złą, osądzenie, wykluczenie, brak zrozumienia i współczucia, itp. Gdy włączasz w sobie odruchy obronne, to zdradzasz się, że w głębi siebie naprawdę uważasz, że jesteś ten nieskazitelny, a tamci są be. Budujesz mur i barierę, których rozpierniczenie sprawia niektórym przyjemność, by Ci dać czystą nauczkę, stawiając się za takich, za jakich ich postrzegasz. A w rzeczywistości sam sobie robisz kuku.
To nie znaczy, że masz dawać się wykorzystywać, ssać, jeść, itp. Po prostu wyznaczasz zdrowe granice, tj. nie atakujesz "pozytywną energią" (gdzie w rzeczywistości to tylko wyobrażenie pozytywności, nie mające zbyt dużo z pozytywnością, a jedynie z wywyższaniem się i agresją pod przykrywką fałszywej cukierkowatości), nie atakujesz tworząc tarcze i mury (bo to pozycja bojowa, czyli w mentalności część ataku), tylko jesteś normalnie otwarty na zdrowe relacje, np. kulturalną konwersację, nie osądzasz, nie wzbudzasz nienawiści, odrazy, itp. Traktujesz równo. A jeśli jakaś istota przekroczy zdrowe granice, to wówczas masz prawo zareagować, ale nie nienawiścią, ale po prostu bezpardonowo wypieprzasz ich z mocą i bezwzględną wiarą w tego skuteczność, z własnej przestrzeni, tak jak opisane zostało w przypadkach poprzednich.
Tak z grubsza, ale wydaje mi się, że chyba ze swojej strony poruszyłem wszystko, co trzeba ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park