|
Niektórzy wierzą w magiczne działanie szałwii, a nie wiadomo czy to nie czysta biologia, ale mniejsza teraz z tym. Moje doświadczenie z białą szałwią było takie, że resetuje WSZYSTKO, to jest złe, ale i dobre energie, dobre wspomnienia, powiązania i pozostawia neutralną materialność, która szybko potrafi nabrać różnych negatywów. Jeśli człowiek sam nie umie dynamicznie reagować na dynamicznie zmieniające się warunki, to żadne zewnętrzne wspomagacze nie zrobią za niego roboty...
A czemu uważasz, że coś daje? Co wg. Ciebie daje i dlaczego? Jak to ma działać? Myślę, że te pytania najpierw trzeba by zadać. A i czemu na lewym i czemu na nadgarstku?
Uważam, że jeśli mogłaby coś dawać ta czerwona np. wstążka, to może działałaby po prostu na podświadomość wzbudzając agresję/strach... Albo musiałaby w sobie zawierać zaklętą moc sigili czy talizmanów, albo jeszcze coś innego. Ale jeśli tak, to sigila można zakląć we wszystko, podobnie można zrobić z talizmanem, nie musi to być czerwona wstążka/bransoletka.
Co do wilków i flądr... Ów załączony opis wskazuje na to, że to działa zwyczajnie, jak strach na wróble. Wilki zwyczajnie boją się szeregu poruszających się agresywnie czerwonych wysokich słupów, wyglądających jak istoty, zgromadzone licznie, zbite w zorganizowany szereg.
|