|
a to nie moja wina ze jest nauczane ze słodycze są smaczne. przecież ryż jest może smaczniejszy? sobie wyobrazić ze kiedyś uzależniłem się od soli, musiałem solić chleb z masłem solą i to dużo soliłem.
teraz sobie wyobrazić człowieka, który jada 0,25 kg soli dziennie i ze jest to niewłaściwe a teraz sobie pomyśleć ze cukier jest jak sól i jest go zjadane z 1 kg albo pomyśleć ze skład zimniaka niczym nie różni się od soli, sól 1 składnik, zimniak kilka? a woda ile to składników?
kartofla zilarz możesz jadać więcej niż soli? dlaczego żelek to niby taki syf a możesz go zjeść 1 kg i nic ci nie będzie?
dlaczego mógłbym zwiększać zjadanie soli z dnia na dzień i móc nie odczuwać tego rezultatu jaki bym osiągnął gdybym od razu zjadł jej za dużo? dlaczego woda mimo ze jest może szkodliwa, nie muszę się do niej już przyzwyczajać, żeby pić jej coraz więcej? pie*ny organizm nauczył się wywalać tą pitą wodę? a soli by się nie nauczył? widziałem filmik, na którym była tłumaczona alergia na wodę
zielarz ty jesteś niby bardziej chory niż ta weganka na filmiku? oddajesz krew? mimo ze bawisz się w koprofilię, to lekarze uważają twoją krew za zdrową? no zilarz masz chorą krew czy zdrową? weganka schudła to miało wpływ na coś? ale czy wcześniej była chora? była gruba jak dynia i chciała dorównać innym kobietom? psycha jej skoczyła na +, ale ja widzę w takim anorektyka z jakąś skórą, której brak czegoś jest. inny weganin ma białe włosy i jaki on zadowolony ze w wieku średnim jest siwy i 16 lat był weganinem, dumny jak paw, a wygląda jak jakiś niedotleniony, niedożywiony czy jak to tam nazwać, widać to po skórze
|