oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Czas Snu
.
post 11.10.2016 - 18:08
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik




CYTAT
Aborygeni, czyli z łaciny „Ci którzy byli na początku” stworzyli bardzo skomplikowaną mitologię, która przeplatała się z ich życiem codziennym. Owszem posiadali oni pewne rytuały jednakże były tylko dopełnieniem ich duchowej podróży tu na Ziemi. „Czas snu” tak naprawdę oznacza to, że ci ludzie żyli na granicy dwóch światów, metafizycznego i fizycznego, przez co ich codzienne życie było jak sen. Nie znali pojęcia przeszłości i przyszłości, jedynie doświadczali chwili obecnej – tu i teraz. Wszystko, co ich spotykało interpretowali metafizycznie, a nie tak jak ludzie zachodu, co doprowadziło do ich upadku, gdy przybyli tam Europejczycy. Ten drugi świat jest dla nich bardziej realny niż fizyczna rzeczywistość, jest to świat bogów i dusz. Wierzyli oni, że wszystko na świecie jest połączone, duchowo połączone, rośliny i zwierzęta jak też rzeczy nieożywione, czyli skały czy rzeki. Życie ludzkie w dwóch światach jednocześnie przypomina sen na jawie. Sam doświadczałem i nadal doświadczam takiego stanu, kiedy znajduję się w innym wymiarze rzeczywistości. Do tej pory jak o tym wspominam przypomina to sen, dlatego też ta koncepcja jest mi bardzo bliska, bo odczuwałem i nadal odczuwam to na własnej skórze. Aborygeni wierzą także, że człowiek jest stworzony po to, aby być strażnikiem natury, czyli być jej opiekunem, a nie wyniszczać i grabić to, czym miał się opiekować. Żyli trybem koczowniczym, bo uważali, że długie przebywanie w jednym miejscu wyczerpuję energię otoczenia.

Protoplaści, czyli duchy, które pomogły stworzyć ten świat są cały czas wśród nas zamieszkując rzeki, jeziora czy góry. Czas snu jest cały czas obecny wśród nas, bo przecież, co noc przenosimy się do różnych wymiarów. Właśnie tak, według mnie sny są bramą do innych światów, w których mamy kontakt z innymi bytami lub ze swoją wyższą jaźnią. W kulturze Aborygenów po śmierci człowieka trzeba było odprawić specjalny rytuał, który miał na celu opuszczenie przez duszę ciała i reinkarnowanie się. Aborygeni byli tak przywiązani do swojej ziemi, że gdy biały człowiek skazywał ich na wygnanie, był to swoisty koniec jego czasu snów. Dużą rolę w ich wierzeniach odgrywał totemizm, czyli uznawanie niektórych zwierząt za duchowych opiekunów. Istniały też pewne rytuały mające wprowadzić ludzi w trans i zjednoczyć się z duchami przodków. Aborygeni wyróżniają trzy rodzaje światów metafizycznych – sfera nienarodzonych, kontrolowana przez aspekt żeński – sfera umarłych, aspekt męski – sfera żyjących, która jest kontrolowana przez pięć zmysłów człowieka.

Mimo tak pierwotnej kultury dostrzegano w niej świat, który jest prawdziwszy od tego fizycznego, poza którym nic innego nie widzimy, bo tak do niego przywykliśmy. Niesamowite jest to jak aborygeni postrzegali naturę, uważali ją za jeden system, w którym wszystko jest ze sobą połączone.

Doskonale ten stan opisują książki Carlosa Castanedy do przeczytania, których serdecznie zapraszam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Zielarz Gajowy
post 11.10.2016 - 18:31
Post #2


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




http://szuflada.net/australijscy-aborygeni...snu-i-totemach/

Mitologia Aborygenów w głównej mierze skupiała się na zainteresowaniu ziemią i nie miała charakteru kosmogenicznego. Ziemia istniała od zawsze i podobnie jak niebo nigdy nie musiała być stwarzana. Cały świat egzystował w formie bytu potencjalnego, chodziło tylko o wprawienie w ruch tej ewentualnej rzeczywistości, sam akt stworzenia był jej modelowaniem. Nie było to creatio ex nihil, lecz kształtowanie amorficznej , kosmicznej substancji, istniejącej już przed pojawieniem się Istot Nadprzyrodzonych (przodków totemicznych), które miały tenże świat ukształtować.
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park