|
|
22.10.2016 - 14:23
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wleciałem z dużą szybkością w bardzo duży nowoczesny budynek. Mimo przelecenia przez grubą ,szybę nie poczułem żadnego bólu. Moim oczom ukazał się obraz bardzo nowoczesnego kompleksu przypominającego szpital połączony z ośrodkiem wypoczynkowym. Fuzja może niezbyt typowa jak na ziemskie standardy, lecz tutaj spisywała sie znakomicie, ponieważ z tego miejsca nie można było poczuć ani odrobiny cierpienia. Panowala tutaj wszechobecna radość. Stałem właśnie w miejscu, które kojarzy mi się luksusową poczekalnią czy też salą wypoczynkową. Starodawane okna zastąpione były nowoczesnymi szklanymi ścianami przez które wpadało słońce z pięknego bezchmurnego nieba. Na końcu tego pomieszczenia ciągnął się bardzo duży dość szeroki szklany korytarz z duzą ilością drzwi oraz licznych rozgałęzień.
Wsród licznie pracującego personelu oraz znacznej ilości pacjentów panował duży ruch, lecz wszyscy wydawali się zadowoleni. Nie mała cześć tutejszej społeczności przypomianała jednak kosmitów bądź tez ludzkie hybrydy np. jedna z kobiet posiadała 4 piersi i nieco dziwnie naciągniętą skórę na twarzy. Z tą własnie postacią zjechałem prześwitującą windą, rozmawiając przy okazji o genezie tego szpitala. Miła pani uświadomiła mi że znajdujemy sie w miejscu, gdzie odpoczywają dusze zmarłych oraz, że u nas na ziemi te miejce rozsławił Monroe |
|
|
|
![]() |
22.10.2016 - 17:29
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tulsi zalamalas mnie... to ja sobie zyje w blogiej nieswiadomosci, ze jestem taka wyjatkowa i jako jedyna sposrod nielicznych potrafie IM powiedziec NIE a tu prosze :)
Tez kiedys mialam zakaz pojscia dalej ale udalam, ze nie przyjelam do wiadomosci, drugie ostrzezenie przeszylo cale moje "bycie?" i tez nie posluchalam i wtedy mialam cofke :P Jeszcze jakis czas temu tak sie balam bac... ze przestalam opuszczac cialo ze strachu. Juz to opanowalam... doszlam wlasciwie do perfekcji... ze strachu potrafie nawet doniesc sama na siebie ;) A niedawno calkiem... kiedy przechodzilam przez szybe-zatrzymalam sie w niej i bylam w jej przekroju :) |
|
|
|
22.10.2016 - 19:15
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tulsi zalamalas mnie... to ja sobie zyje w blogiej nieswiadomosci, ze jestem taka wyjatkowa i jako jedyna sposrod nielicznych potrafie IM powiedziec NIE a tu prosze :) Tez kiedys mialam zakaz pojscia dalej ale udalam, ze nie przyjelam do wiadomosci, drugie ostrzezenie przeszylo cale moje "bycie?" i tez nie posluchalam i wtedy mialam cofke :P Jeszcze jakis czas temu tak sie balam bac... ze przestalam opuszczac cialo ze strachu. Juz to opanowalam... doszlam wlasciwie do perfekcji... ze strachu potrafie nawet doniesc sama na siebie ;) A niedawno calkiem... kiedy przechodzilam przez szybe-zatrzymalam sie w niej i bylam w jej przekroju :) ahahaha ! Rozbawiłaś mnie obe :) Przypomniało mi się jak pierwszy raz opuściłam ciało, to od razu poczułam się strasznie kozacko :) Byłam w moim pokoju, i pomyślałam, że przejdę sobie przez ścianę, a co ! I ruszyłam na tę ścianę, i jak grzmotnęłam w nią przodem ciała, to aż się odbiłam chyba ze 2 metry :))) Szczena mi opadła i stałam przez chwilę oniemiała. Ale że uparty ze mnie typ, to podeszłam znowu do ściany i zaczęłam się w nią wciskać na chama :) Trochę opornie to szło, ale pomału jakoś mi się to udało. Zanim przelazłam, to "widziałam" tylko taką jakby podświetloną, porowatą szarość. Ta struktura była coś jakby gąbka, a przez te szczelinki przeciskało się moje ciało, które na czas przenikania przybrało też strukturę jakby tej gąbki ? Jak wylazłam w końcu po drugiej stronie, to moje ciało z powrotem przybrało normalną strukturę. Ale powrót do ciała odbył się inną drogą, z jakiegoś powodu nie było przeciskania się przez ścianę. A może było, ale tego nie pamiętam, obudziłam się nagle w swoim ciele. Nie lubię LD. Z jakiegoś powodu przy każdym LD napadają na mnie jakieś typy. Najpierw szurają, cwaniaczą się, pyskują. A potem taki typ rusza na mnie do ataku. I wtedy ja.........go po prostu zabijam ! Albo wyrywam mu z ręki jakąś broń którą on ma, albo sama coś znajduję pod ręką, i zazwyczaj bez wielkiego trudu uśmiercam typa. Rzadko, ale zdarza się trudny przeciwnik który nieźle walczy, i wtedy muszę się strasznie namęczyć aby go zabić. I nawet nie wiem, czy mam mieć na sumieniu sporo istnień, czy mogę spać spokojnie, bo to "tylko" sen ? Cholera wie......... Jedyne co mogę mieć na swoje usprawiedliwienie to to, że "tam" ja nigdy nikogo nie zaczepiam. To ja jestem celem ataków, nigdy odwrotnie :) Jestem grzeczna :) |
|
|
|
MarcinM Focus 27 22.10.2016 - 14:23
Tulsi No super :)))
Tak mi teraz przyszło do głowy, �... 22.10.2016 - 15:05
MarcinM najpierw mialem ld i chcialem sie gdzies dalej wyf... 22.10.2016 - 15:19
Tulsi CYTAT(MarcinM @ 22.10.2016 - 16:19) ... 22.10.2016 - 15:32
MarcinM mialem tak ze jak zjechałem windą to wyszedłem... 22.10.2016 - 15:52
MarcinM masz facebooka? 22.10.2016 - 16:02
Tulsi CYTAT(MarcinM @ 22.10.2016 - 17:02) ... 22.10.2016 - 16:18
masa Gratulacje. Bądź wiec dumny. Fartem to było czy... 22.10.2016 - 19:56
obenautka Tulsi a ja kozacko czuje sie caly czas-serio. Oobe... 23.10.2016 - 08:42![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |