Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Czy Umysł To Tylko Mózg ? (ang.)
Rokinon
post 22.10.2016 - 22:05
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813






English only, srry...





Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Zielarz Gajowy
post 23.10.2016 - 14:11
Post #2

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Moim zdaniem swiadomosc zyje poza mozgiem i reszta ciala.

"Jak to więc jest, że na Ziemi wykształciły się gatunki organizmów wywołujących zmiany w świadomości? W jaki sposób rośliny i grzyby rozwinęły w sobie biochemiczne sekwencje pozwalające na głębokie psychodeliczne wojaże ? To pytanie długo spędzało mi sen z powiek. W końcu doszedłem do konkluzji, że natura w ten sposób komunikuje się z nami i daje nam klucze "zapłonowe" naszej własnej świadomości. Dzięki interakcjom z roślinami psychoaktywnymi nasza świadomość może wzbogacić się o nowe perspektywy postrzegania rzeczywistości. Dzięki nowym kątom spojrzenia być może dostarczamy biosferze danych o naszym gatunku, a także zbieramy informacje o nas samych. Taka symbioza zdaje się współistnieć od wieków i jak wynika z antropologicznych i psychologicznych badań - kształtowała ludzką kulturę po dziś dzień."

http://botanicscience.blogspot.com/2010/02...li-ysiczka.html
Profile CardPM
+Quote Post
obenautka
post 23.10.2016 - 15:25
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168




Przede wszystkim zle sie wyrazilam w pierwszym poscie. Powinnam napisac, ze swiadomosc zyje rowniez a moze przede wszystkim poza mozgiem i cialem. To znaczy, ze tu i teraz moja swiadomosc jest we mnie-gdzie dokladnie? Nie wiem...
Wiem jednak, ze po smierci JA zostaje. Cialo jest mi niepotrzebne choc musze w nim zyc. Ogranicza mnie i w zyciu bym na to nie wpadla gdybym nie doswiadczyla obe.


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 23.10.2016 - 15:11) *
Moim zdaniem swiadomosc zyje poza mozgiem i reszta ciala.

"Jak to więc jest, że na Ziemi wykształciły się gatunki organizmów wywołujących zmiany w świadomości? W jaki sposób rośliny i grzyby rozwinęły w sobie biochemiczne sekwencje pozwalające na głębokie psychodeliczne wojaże ?




Ja tez moge zadac Tobie podobne pytanie. Jak to sie stalo, ze na Ziemi wyksztalcil sie czlowiek wywolujacy odmienne stany swiadomosci bez uzywania psychodelikow?
Moja odpowiedz na pytanie Twoje i moje brzmi jednakowo : Nie wiem.
Profile CardPM
+Quote Post
Lisk
post 23.10.2016 - 20:30
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696




CYTAT(obenautka @ 23.10.2016 - 16:25) *
Przede wszystkim zle sie wyrazilam w pierwszym poscie. Powinnam napisac, ze swiadomosc zyje rowniez a moze przede wszystkim poza mozgiem i cialem. To znaczy, ze tu i teraz moja swiadomosc jest we mnie-gdzie dokladnie? Nie wiem...
Wiem jednak, ze po smierci JA zostaje. Cialo jest mi niepotrzebne choc musze w nim zyc. Ogranicza mnie i w zyciu bym na to nie wpadla gdybym nie doswiadczyla obe.

Nom świadomość jest wszędzie, ale ja czyli ego po śmierci zaczyna się rozpadać (sama informacja nie znika, to co znika to utożsamianie się z ego), bo ego jest wytworem materialnego umysłu.
Prawdopodobnie ego, umysł, mózg i układ nerwowy jest filtrem świadomości - blokuje informacje które z perspektywy życia biologicznego są zbędne.

"Zastanawiając się nad swoim przeżyciem, muszę się zgodzić z wybitnym filozofem z Cambridge, dr C. D. Broadem, że uczynilibyśmy dobrze rozważając poważniej niż dotąd wysuniętą przez Bergsona teorię pamięci i spostrzegania zmysłowego. Sugerował on, że funkcją mózgu, układu nerwowego i organów zmysłowych jest przede wszystkim eliminacja, a nie tworzenie. Każdy człowiek jest w każdym momencie zdolny pamiętać wszystko, co mu się przydarzyło i spostrzegać wszystko, co się dzieje gdziekolwiek we wszechświecie. Funkcją mózgu oraz układu nerwowego jest chronienie nas przed przytłaczającym, mogącym przyprawić o dezorientację wpływem tej masy w głównej mierze bezużytecznej i nieistotnej wiedzy poprzez wyłączenie większości z tego, co w przeciwnym razie nieustanie spostrzegalibyśmy i zapamiętywali oraz pozostawienie tylko bardzo małego i szczególnego wycinka, który miałby praktyczne znaczenie. Zgodnie z tą teorią, każdy z nas jest potencjalnie Wolnym Umysłem. Ale w tym stopniu, w jakim jesteśmy zwierzętami, naszym celem jest przetrwanie za każdą cenę. Aby umożliwić przetrwanie biologiczne, Wolny Umysł musi ulec transformacji za pośrednictwem redukującego zaworu mózgu i układu nerwowego. Skutkiem tej redukcji jest ledwie sączący się bezwartościowy strumyczek takiej świadomości, która pozwala zachować życie na powierzchni danej nam planety.
W celu formułowania i wyrażania treści zredukowanej świadomości, człowiek wynalazł oraz nieskończenie rozbudował systemy symboli i zawarte w nich filozofie, które nazywamy językiem. Każda jednostka jest zarazem beneficjentem i ofiarą tradycji językowej, w jakiej się rodzi - beneficjentem o tyle, o ile język otwiera dostęp do nagromadzonych zapisów doświadczeń innych ludzi, ofiarą o tyle, o ile utwierdza ją w przekonaniu, że zredukowana świadomość jest jedyną świadomością - i zniekształca jej poczucie rzeczywistości, tak iż jest aż nazbyt skłonna brać swe koncepcje za dane, swe słowa za rzeczywiste zjawiska. To, co w języku religijnym nazywamy "tym światem", jest wszechświatem zredukowanej świadomości, wyrażanej oraz, nie da się tego ukryć, spetryfikowanej przez język. Różne "inne światy", z którymi ludzie, co prawda w niekonsekwentny sposób, nawiązują kontakt to różnorodne elementy pełnej świadomości przynależnej Wolnemu Umysłowi. Większość ludzi, przez większą część czasu dysponuje jedynie wiedzą o tym, co przedostaje się przez redukujący zawór i jest konsekrowane jako autentyczna rzeczywistość przez lokalny język. Niektórzy jednak ludzie zdają się rodzić z takiego rodzaju układem, który pozwala okpić redukujący zawór. U innych dochodzi do powstawania okresowych układów tego rodzaju, czy to spontanicznie, czy w wyniku świadomych "ćwiczeń duchowych", hipnozy, albo środków narkotycznych. Przez te stałe lub okresowe układy nie przechodzi spostrzeganie "wszystkiego, co się dzieje gdziekolwiek we wszechświecie (układ bowiem nie znosi działania redukującego zaworu, nadal filtrującego pełną treść Wolnego Umysłu), niemniej przepływa spostrzeganie czegoś dodatkowego, przede wszystkim zaś czegoś odmiennego od starannie wybranego ze względów utylitarnych materiału, który nasze zawężone, jednostkowe umysły biorą za pełny lub co najmniej wystarczający obraz rzeczywistości.
Gdy Wolny Umysł przesącza się przez nieszczelny już zawór, zaczynają się pojawiać rozmaite biologicznie bezużyteczne zjawiska. Czasem występują przypadki spostrzegania pozazmysłowego. Inni ludzie odkrywają świat wizyjnego piękna. Jeszcze innym Wolny Umysł odsłoni wspaniałość, nieskończoną wartość i sens nagiej egzystencji danego, nie podlegającemu konceptualizacji zdarzenia. W końcowej fazie wyzbycia się ego pojawia się "niejasna wiedza", że wszystko jest we wszystkim, że wszystko jest w rzeczywistości każdym poszczególnym istnieniem. O ile mi wiadomo, tak dalece może się skończony umysł zbliżyć do "spostrzegania wszystkiego, co ma miejsce gdziekolwiek we wszechświecie."
- Aldous Huxley, Drzwi percepcji
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic