CYTAT(Negai1 @ 27.12.2016 - 12:49)

Każdy ma inne problemy, jeżeli uważasz że to prawda to mam nadzieje że mimo wszystko jakoś sobie z tym poradzisz ;)
Doznałam kiedyś ataku, było to dość przerażajace doświadczenie, ale nie chce mi się nawet o tym mówić.
Niemniej mam nadzieje że dasz sobie radę ;)
Tez doznalam pare razy astralnych atakow w nocy. Nie byly to szaraki czy inne istoty ktore mozna okreslic z wygladu. To bylo cos czarnego, bezksztaltnego, cos ja oblok, i bylo przepelnione nienawiscia do mnie i rzadza mordu. Sparalizowalo mnie to zupelnie i pelzlo po koldrze od nog w strone serca. Czulam ze jak dopelznie do serca to po mnie. Moglam tylko w myslach wolac mojego Przyjaciela ktory nie mieszka w naszym wymiarze. Po chwili zjawil sie i stracil to paskudztwo ruchem reki i powiedzial ze to poszlo do kasacji. Ale prztjda inne i zebym nie reagowala strachem to wtedy to cos straci sile i samo pojdzie. I rzeczywiscie tak bylo. Sa jakies astralne larwy czy cos, co chce sie pozywic naszym strachem. Z braku tego pokarmu samo odchodzi.