CYTAT(Rafael198 @ 03.01.2017 - 21:16)

dzięki za dobre słowa, ale swojego czasu już to próbowałem, może by to wypaliło gdyby nie zewnętrzna ingerencja,
wogule to ciekawe czybyś był taki pozytywny, gdybyś dostał ciało do dupy i otoczenie do dupy
i zrób tutaj z hujowego materiału wytrzymałom konstrukcje heh,
Paweł dostałeś lepszom konstrukcje do zabawy, a mi całe życie trafiają śmieci w łapy z których mam zrobić coś funkcjonującego
nie jedni mi gadają że się poddałem, ale ja walczyłem całe życie, nie imprezowałem i dalej walczę ale już z olewaniem życia i walki, zatoczyłem wokół siebie małe koło
pamiętam własną historie, próbowałem prawie wszystkiego, a ostania osoba chcąc mi pomóc, nie chcący zadała cios ostateczny hehe, tak że teraz po prostu to olewam, żyć sprawiedliwie tylko tyle :)
kiedyś mi pisałeś, kształcenie i takie tam, wszystko pamiętam, ale ja nie muszę czytać książek mam potencjał samouka, nie raz dostaję coś do naprawy, to nie raz ja to pierwszy raz widzę, ale czuję jak to działa i co nawaliło
Przestań się usprawiedliwiać!
Ok, nie miałeś lekko, i co teraz? Masz siąść i dołować do końca życia?
Nie ty jeden miałeś ciężko, niektórzy mieli gorzej i nie poddali się i do czegoś doszli.
Jeśli masz ciężko, to dlatego, że masz cięższy trening. A po co jest ciężki trening? Żebyś był silniejszy!
Jak masz zajebiście ciężki trening to po to, byś stał się zajebiście silny. Ale dupa z tego będzie, jak się będziesz opierdalał, zamiast trenować!
I co, powiesz że to niesprawiedliwe, bo tamten przy ścianie to podnosi tylko 1kg i temu to łatwo? A pomyślałeś, że siły to on z tego nie będzie miał? Widać nie każdemu w danym wcieleniu być silnym.
Tobie widać pisane, więc przestań zwlekać, tylko zrób to, po co tu przyszedłeś, nabierz siły, bo może ci jest potrzebna, by potem zrobić coś wielkiego, czego nie zrobi nikt inny. Im mniej będziesz się opierdalał, a z sercem zabierzesz za ów trening, szybciej zauważysz rezultaty, a z rezultatami coraz mniej powodów do dołowania, a coraz więcej samosatysfakcji i życia.
Nie zakładaj, że sam jedyny miałeś ciężko, a wszyscy inni to mają super. Każdy ma swój krzyż, każdy ma w życiu plusy i minusy.
Nie znasz mojego życia, więc twoje założenie jest tu bez sensu. Dlatego nie wmawiaj mi, a przede wszystkim sobie, że miałem lepszą konstrukcję, bo nie wiesz. Też nie miałem ze wszystkim lekko.
Zamiast szukać wymówek, lepiej poświęć tą energię na poszukiwanie rozwiązań!
Jak ci się nie podoba swoje ciało, to zrób z nim chociaż tyle, ile możesz, przypakuj je, zadbaj o nie, a zobaczysz, jak bardzo ci się to opłaci i odwdzięczy.
Jak ci się otoczenie nie podoba, to je zmień. Na ziemi jest 149 milionów kilometrów kwadratowych lądów, a ludzi około 7 miliardów. Masz wiele otoczeń do wyboru.
Skoro wiesz, że masz potencjał, to zacznij go w końcu wykorzystywać...
Polecam jeszcze raz, poczytaj Kybalion. I weź zapomnij wszystko, co napisał Castaneda -.-'
Dowiesz się wtedy może, że gdy umiesz tworzyć, to zawsze znajdziesz materiał, i nie będziesz więcej zganiał winę na śmieci, które kładziesz sobie przed oczy, zaślepiając wzrok przed skarbami na wyciągnięcie ręki...
Pozdrawiam.