CYTAT(Rafael198 @ 03.01.2017 - 21:29)

Paweł, nie zawsze tak było :) ostatni rok tak wygląda, a pisze tylko tutaj, a miałem nie pisać, ale zirytował mnie ten temat, tak bardzo że musiałem napisać :)
słuchaj pamiętam swoją historie, nie poznałeś całej konstrukcji, oceniasz jedynie, pękniętom stopę fundamentu i jak zwykle jak można było to zpierdoli....ć :)
ale budowlaniec ci powie, to jeszcze można jakoś wzmocnić stalowo, podbudować, dobudować, nowy wspornik
ale na dzień dzisiejszy nie widzę sensu naprawy, bo niby po co i na co ?
możliwe że kiedyś bende się śmiał z tej chwili, nie traktuje siebie serio,
tak jak ludzie nie zawracają sobie głowy zataczającym się pijakiem na ulicy, ale niech tak zrobi człowiek tzw normalny, to stanie się numer 1 w centrum zainteresowania tzw ludzi normalnych :)
Oceniam to co widać, a widać coś niedobrego, to też odnoszę się do tego i na podstawie tego, co piszesz. Nie muszę do tego wiedzieć wszystkiego o tobie. Na pewno dużo w tobie dobrego, jak w każdym, ale nie upoważnia to do zaprzestania pracowania nad tymi rzeczami, które są do poprawy.
Pytasz po co się poprawiać? To na cholerę narzekasz, że ci tak źle???! Skoro nie widzisz sensu, to pij piwo, które sobie warzysz i ogarnij je ciasnym uściskiem, bo przecież sam to wybierasz, sam tego widać pragniesz :/
Przestań oszukiwać, że nie traktujesz siebie serio, nie wiem na co ten teatrzyk. Nader serio traktujesz i świat i siebie i to co cię spotyka i jak ten świat wpływa na ciebie, to widać aż nadto dobrze. Ale to nic złego traktować rzeczy serio, jak dla mnie to nawet dobrze. Ale serio, to nie zawsze znaczy na ponuraka, tylko z szacunkiem i należytą uwagą...
Ciekawe czemu to napisałeś... I czego zazdrościsz takim osobom? Brakuje ci być w centrum zainteresowania "ludzi normalnych"? Chcesz naśladować pijaków i za ich przykładem zwracać na siebie taką uwagę poprzez takie zachowania? "Numer 1"? Nie wiem wśród kogo -.- Zastanów się, skąd czerpiesz wzorce..
CYTAT(Rafael198 @ 03.01.2017 - 21:29)

Nie zgodzę się z tobą, bo ja już tutaj urodziłem się doskonały tak jak inni
przedemną, to życie ich zabiło
nie zakosztowałeś nędzy, to jak możesz pojąć jak z niej wyjść ? hehe :)
wiem, wiem wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma ;)
Skoro wiesz, że urodziłeś się doskonały, to co narzekasz na ciało?
I już coś ci powiedziałem na temat pochopnego i ślepego wyciągania wniosków z powietrza. Nie mówi mi czego nie doświadczyłem, bo skąd ty możesz o tym wiedzieć? Jeśli tu piszę, to dlatego, że uważam że coś wiem. Jeśli uważam, że coś wiem, to zwykle dlatego, że coś doświadczyłem. W dodatku korzystam też z doświadczenia innych.
Mam znajomego, który uciekł przed wojną z Ukrainy do Polski. Nie miał prawie nic ze sobą, przetrwał dzięki dobrej woli paru ludzi, z którymi się zakumplował. Pracował wytrwale na budowach i przy pracach wykończeniowych, wykorzystywał niemal każdy wolny czas, by coś zarobić. Wkrótce potem usamodzielnił się, spłacił długi i zaczął robić w firmie meblarskiej. Ma rocznikowo 25 lat, żadnych studiów, a zarabia lepiej, niż niejeden Polak. Teraz w łikendy jeździ zwiedzać miasta, czasem wpadnie poimprezować na Ukrainie, gdzie z takimi zarobkami tutaj, tam jest nadziany. Chłopak jest pracowity, ale pozytywny i ma cel i wytrwale do niego dąży i wie, że ta praca kiedyś mu się opłaci. On inspiruje.
A ty co w tym czasie robisz???