CYTAT(Rafael198 @ 03.01.2017 - 21:56)

Paweł dzięki za wsparcie, doceniam naprawdę twój wysiłek
ale życie chyba nie jest dla mnie hehe, szkoda żebyś tracił na mnie swoja energie, zachowaj ją dla siebie
Nie jestem bezbronny, tyle wiem :)
ale i tak czuje się jak pierwszy Adam, miał raj i jasny umysł a i tak nie chciało mu się żyć
archonci stworzyli, pierwsze ciało i umieścili w nim ducha, duch zwał się Adam
ciało i umysł boją się wyłączenia, to samo czuł Adam do samego końca szukał powodu do życia i archonci dali mu Ewe
Ewa dała Adamowi Życie, zaś Adam żył, by bronić tego życia, czyli Ewy
Ale przed Ewom była Lilith jeszcze, przeciwieństwo Ewy, ta to doprowadziła Adama na skraj samobójstwa, nie wierna kłamliwa, egoistyczna - powstała z pierwiastka archońskiego, w końcu zabrali adamowi tom Lilith bo by biedaka wykończyła do reszty
i podczas snu z pierwiastka Adamowego, boskiego stworzono Ewe
tom która dała mu życie
uwielbiam ten mit, pokazuje czym jest duchowość i życie
pierwszy Adam posiadał pełnie, to do czego dąży większość ludzi, czyli raj(zaspokojenie materialne) i jasny umysł bo był pierwszy, nie było chaosu i co? Adam już był oświecony ale uwięziony w ciele
cała strategia archontów polegała jak jego dusze utrzymać w ciele, tylko o to toczyła się cała gra
i tak my żyjemy, cały czas szukamy powodów by zostać w ciele, czy to nie ironia? hehe :)
oki Paweł dam ci już spokój, piszcie sobie w temacie, ja już taki pozostanę jaki jeste ;)
Skoro tak podchodzisz, to nie dziw się, że ściągasz na siebie taką, a nie inną rzeczywistość.
Sam ją kreujesz. Sam jesteś archontami, których obarczasz winą za wszystko.
Daj spokój z takimi historyjkami, bo tak naprawdę gówno wiemy, jak z tym było, każdy zna inną wersję.
Wgl to jak Lilith mogła być niewierna, skoro jedynym mężczyzną był wówczas wg tej historii Adam xP
Ty naprawdę wszystkie interpretacje naginasz tak, aby podtrzymać ten swój toksyczny fałszywy światopogląd. Czy ty nie rozumiesz tego, że największa archoncka rzecz, jaka cię teraz w tym życiu spotyka, to właśnie ten światopogląd, który cię w takim niskim stanie trzyma? Porzuć tą interpretację, a zobaczysz, jak całe twoje życie się zmienia!...
Kto ci nawciskał (pytanie retoryczne, bo wiem, że Castaneda) takich bzdur, że są jacyś archonci, że to zorganizowana inteligentna i wszechwładna masa, że mają władzę nad umysłem, że to ich domena, że umysł to zło, że ciało to zło????? -.-' :/
Skoro chcesz pozostać w tym stanie, to nie narzekaj na niego, bo to nie trzyma się sensu, skoro to twój własny wybór -.-
Chyba, że to jakiś chory teatrzyk z twojej strony, że wybrałeś to, ale udajesz że tego nie chcesz i wszystkich wokół siebie dołujesz sztucznym narzekaniem, że cierpisz niesprawiedliwie, mimo że sam tak chciałeś. Ale w takim przypadku lepiej przestań w ogóle, albo przynajmniej przestań obarczać tym innych...