|
Czy sie zdarzaja materiaizacje? ha, pod nosem sie zdarzylo obemaniakom na zlocie cos dziwnego, wzbudzajac ogolna wesolosc. Kiedys w Muchowie, gdy przyjechala ekpa filmowa i nagrywalismy film o obe, z prawdziwymi kamerami i calym straganem filmowym przyszla kolej na mnie. ludzie opowiadali do kamery swoje przygody. Gdy sam mialem opowiadac , jakos kiepsko sie poczulem, myslac iz nie dam rady mowic wprost do mikrofonu. Wtedy siedzialem na lawce, przy ognisku i zastanawialem sie jak zwiac, by mnie nie dorwali, Zbyszek teraz ty , ktos co rusz mnie upominal. Wtedy dziwnie mnie wcielo i uslyszalem glos niefiz. znajomego a schowaj sie w krzaki, haha. usmiechnalem sie rozbawiony, nie bez takich jaj , drogi kolego i zatopilem sie w bezruchu, na tej lawce, wiedzac iz ciagle nadal na niej siedze. Troche trwalo to moje zagapienie sie w niczym, az jakos sie dowiedzialem ze obeszlo sie be ze mnie. Po latach powiedziala mi Conchita, ludzie opowiadali ,iz podobniz schowalem sie w krzakach, gdy przyszla kolej na mnie. Jakos sie w nich ukrywalem, by mnie nie znalezli. . A wiec ktos mnie musial w nich widziec, Hahha, tak sobie teraz mysle, do diabla, to kto siedzial w tych krzakach, bo ja napewno nie. hej jest tutaj jeszcze ktos z starej ekipy w Muchowie, co mie w wtedy widzial? Jak to wyjasnic? .Zacma kielbasiana, jakies zatrucie , czy materializacja krzaczna ze strachu przed kamerami:))) ?
|