CYTAT(Isabel Martin @ 08.05.2017 - 19:46)

25 października 2016
Zastanawia mnie fakt, że nawet stara, brzydka kobieta po trzydziestce czy nawet po czterdziestce może urodzić coś młodego i ładnego. Jak to możliwe?
Wydaje mi się że jak człowiek przekroczy pewną granicę intelektualną, to na wygląd płci przeciwnej przestaje patrzeć w kwestii ładny-brzydki, te infantylizmy wystepują u osób z nastoletnim rozumem.
Przy doborze u osób rozwiniętych mają najczęściej znaczenie zapełnianie własnych tęsknot w wyglądzie fizycznym innego + oczywiście zwracanie uwagi na cechy najodpowiedniejsze przy rozmnażaniu.
Pominąłem oczywiście znaczną większość przypadków gdzie decyzja o wspólnym życiu ma bardziej spontaniczny charakter, czyli zaspokajanie własnych potrzeb biologicznych i behawioralnych gdzie homo sapiens nie chce być po prostu sam xdd
btw. Stara brzydka kobieta ;) no niezły epitet.
.............. niezawodny tu będzie cytaciunio Ernsta Jungera
"Skrupulanctwo i mikroskopowość upodobań należy do pierwszych oznak osłabienia naturalnej zdrowotności. Narzędzia naszych zmysłów wyregulowane są tak, by można było poręcznie obchodzić się z rzeczami i ludźmi. Gdy jesteśmy w porządku, nasze rozkosze muszą być żywe, nasz sposób interwencji zdecydowany, a smak niezbyt wybredny. Nie powinniśmy dostrzegać porowatości ludzkich twarzy.
Gdy jesteśmy natomiast osłabieni, ogólne wrażenie ulega zatarciu, a szczegóły wysuwają się na pierwszy plan. Wzmaga swą czujność duchowy i cielesny wstręt, a zmysły ulegają wyostrzeniu przesadnie delikatniejąc. Głosy, wonie, barwy wnikają w nas łatwiej, potrawy wywołują przesyt. Przede wszystkim podniebienie zaczyna brzydzić się mięsem, a także tytoniem i mocnymi trunkami; ta niechęć dotyczyć będzie wkrótce obcowania z tymi, których cieszą jeszcze podobne przyjemności. Powstaje nietolerancja wstrzemięźliwych."
[Awanturnicze serce]CYTAT(Isabel Martin @ 25.04.2017 - 12:59)

Ludzie, którzy decydują się na poczęcie potomka, z reguły myślą wyłącznie o pozytywnych stronach tej decyzji. Każdy chce mieć zdrowe dziecko. Nikt nie chce dziecka z autyzmem albo z dałnem. Ma mieć złote włoski i błękitne oczy. Ma prawidłowo się rozwijać. Ma osiągnąć to, czego nie udało się osiągnąć nam. Ma nas zastąpić w przyszłości, po naszej śmierci. My umrzemy, a nasze dzieci zostaną. Dzięki nim jesteśmy nieśmiertelni. Takie jest przynajmniej założenie.
Trudno żeby ktoś chciał mieć chore dziecko ;)
No tak jak to bywa. Aczkolwiek posiadanie dziecka nikogo w niczym nie nobilituje, motłoch myśli odwrotnie niestety. Tylko rozwinięte emocjonalnie i dojrzałe umysłowo ssaki naczelne powinny się rozmnażać.
Niestety dzisiaj dzieci rodzą dzieci. Nawet te 30,40 letnie - nadal w większości to dzieci rodzą dzieci.
Polecam zerknąć na Roberta Antona Wilsona - Powstający Prometeusz i Psychologia Kwantowa.
Sarkastyczne z ogromnym poczuciem humory książki odnośnie homo sapiens i psyche.
W necie pdf'u dużo za free
http://chomikuj.pl/pigsonthewings tu gdzieś też chyba dałem.