CYTAT(Isabel Martin @ 09.05.2017 - 18:52)

Nie oszukujmy się - niemal żadna trzydziestolatka nie emanuje takim pięknem, jak osoby poniżej 3. roku życia. One mają w sobie coś magicznego, zachwycającego, niewinnego. Próbujemy to coś odzyskać, rodząc je i wchodząc w kontakt z nimi, lecz nie bardzo to nam wychodzi.
Jednak najbardziej zadziwia mnie to, że zarówno w ciele starca, jak i nastolatka najstarsza komórka ma nie więcej niż 7 lat (podobno). Dlaczego więc tak wielce się od siebie różnią, zarówno pod względem wyglądu, jak i możliwości, fizycznych i umysłowych?
To już chyba zależy tylko od osobistych preferencji, dziecko jako organizm biologiczny to tylko podmiot obserwator - potem dostaje osobowość bla,bla no i zaczyna się docelowe doświadczanie (zbieranie informacji) czyli całe to ziemskie pierdolenie.
Moim oczom bardziej miły by był starzec, 100 paro-letni, pokryty bliznami, z suchą skórą i bagażem doświadczeń traumatycznych i ekstatycznych. Który już to wszystko odpuścił.... bo ponoć śmierci boją się tylko ci co nie wiedzą dlaczego żyją :)
Z tymi komórkami faktycznie ciekawe - wydaje mi się że to po prostu na potrzeby tego matrixu i tyle. Kiedyś pływaliśmy, pełzaliśmy, biegaliśmy, lataliśmy aaa teraz się starzejemy i zapierdalamy... Ale jak wiadomo już doszlismy do takiego momentu gdzie fizyka kwantowa wyklucza rzeczywistość. A genetycy zaczną się niebawem bawić genami tak jak zapewne bawili sie ci co stworzyli obecną wersję homo sapiens. A może to jedni i ci sami (uwięzieni).
Jak istota ludzka zrozumie że wszystko jest umysłem (i w umyśle) wygasa na chwilę, jest ekstatyczny śmiech. kozmig czołgg.
Jakby to powiedział jakiś mądry intelektualista. To bóstwo jest immanentne z człowiekiem.