CYTAT(NeuroCosmic @ 13.06.2018 - 16:42)

Raz zdarzyło mi przechodzić przez ścianę. I wtedy szedłem, szedłem i szedłem przez czerń. Trzymałem się wtedy z kimś za ręce. I w końcu wyszliśmy do jakiegoś innego miejsca we śnie. Miałem wtedy wrażenie, że oczy mi się otwierały podczas przechodzenia przez tą czerń i mógłbym się wtedy obudzić, jednak wytrzymałem. Czy o tą strefę chodzi?
Ja myślę, że to sprawa indywidualna. Czerń nie jest jakimś stanem koniecznym i rzeczywistym, jak grawitacja, czy magnetyzm w świecie fizycznym. Czerń oznacza tylko brak dostrojenia. Jak wychodzę przez okno ze swojego pokoju, czasem mogę mieć z tym kłopoty, ale na ogół się udaje. Wychodząc przez drzwi, napotykam czasem czerń podczas przechodzenia
Ale nigdy nie trwa to długo jak u Ciebie. To tylko chwila, podczas przechodzenia. Czasem spotykam też czerń częściowo, Nie wiem jak to opisać, żeby było zrozumiałe. Może tak (ale to będzie tylko analogia), z jednej strony czerń, z drugiej nie. :)
Pozdrawiam :)