CYTAT(AcuRemTetigisti @ 30.11.2018 - 15:13)

Byłby to czas mile spędzony dla nas wszystkich [...] Mamy pasje płynące prosto z serca :) :) :) [...]
cena za warsztat ok. 1900-2300zl w zaleznosci jeszcze od tego ile bedzie chetnych i od prowadzacego OOBE [...]
Z pewnością byłby to czas mile spędzony dla organizatorów, za taką cenę... Za taką cenę to i pasja się pojawia :) :) :)
W cenę warsztatu organizator zdaje się nie wlicza kosztu przelotu (sprawdziłem przed chwilą u WizzAir, to koszt ok. 900 zł w dwie strony dla jednej osoby; zakładając że startujemy już z Warszawy, a dla niejednej osoby trzeba dodać koszt dotarcia do najbliższego lotniska), oraz kosztu ubezpieczenia.
Z moich wyliczeń wynika (prócz powyższego), że nocleg w Bergen na 7 dni dla jednej osoby mógłby się zamknąć w 900 zł. Do tego jedzenie, chociaż drogie, to myślę, że w 100 zł na dzień dałoby się zamknąć. Łącznie mamy sumę 1600 zł na osobę. Rozumiem cenę 1900-2300 zł, jeżeli do tego dodać samodzielne przejazdy z i do hotelu oraz wynajęcie jakiegoś osobnego lokum na warsztat (nie rozumiem tylko po co, skoro warsztat można odbywać w jakiejś salce hotelowej, albo nawet w pokoju hotelowym, nie płacąc wtedy dodatkowych kosztów). W takiej sytuacji jest to bardzo mało ekonomiczne rozwiązanie.
Załóżmy teraz, że jedziemy zorganizowaną grupą 7-10 osób. Koszt zakwaterowania nie w osobnych pokojach, ale w wieloosobowych, jest duuuużo mniejszy, można nawet wynająć dom na tydzień (wychodzi z 200 zł na osobę, ale na cały tydzień, nie dzień). Jeżeli zaś organizator ma własną chatkę niedaleko fiordów, to już w ogóle nie ma o czym mówić. Podróżując grupą koszt zakwaterowania to prawie zero.
Jeżeli nie kupujemy pożywienia w restauracjach, tylko gotujemy sami dla grupy, to z jedzeniem jest podobnie jak wyżej.
Jeżeli organizator jest już weteranem w organizowaniu i jeżeli ma własną chatkę, to może ma też własnego busa, którym mógłby przywieść i zawieźć uczestników z i na lotnisko. Koszty paliwa znów rozkładają się na 7-10 osób.
Nie rozumiem idei opłacania "prowadzącego OoBE", jeżeli na tym forum jest masa OoBEznanych ludzi. A nawet taki OoBEznany prowadzący, cóż może więcej dopomóc, niż powtórzyć to, co można przeczytać u Monroe? Każdy więc taki potencjalny prowadzący mógłby pojechać jako zwykły uczestnik i tak samo by się bawił, jak reszta uczestników, a nie był tam służbowo, jako jakiś wynajęty człowiek.
Podsumowując, nie licząc ubezpieczenia i kosztów transportu, koszt takiej wycieczki na osobę mógłby się zamknąć w 300-500 zł.
Niech będzie, że 400, to przy koszcie np. 800 zł, organizator miałby 400 zł od osoby, czyli 2800-4000 zł w tydzień. Nienajgorzej, ale organizator uważa, że to za mało.
Przy jego warunkach:
Najmniej zarobi przy koszcie 500zł, oraz zysku 1900zł, czyli (1900-500)*7=9800zł przy 7 osobach, lub 14000zł przy 10 osobach.
Najwięcej zarobi przy koszcie 300 zł, oraz zysku 2300zł, czyli (2300-300)*7=14000 zł przy 7 osobach, a przy 10 osobach 20 tyś. zł.
Czyli w tydzień ma od 10 do 20 tyś. zł - "pasja płynąca prosto z serca :) :) :)"
Powodzenia w znalezieniu osoby, która wyda 3000 zł na tygodniowy zjazd w Norwegii. Za tyle można polecieć do Egiptu i mieć All Inclusive :)
Jeśli się mylę w obliczeniach, to mnie poprawcie.