CYTAT(Zbyszek @ 30.01.2020 - 17:04)

nie mialem za duzo czasu na sluchanie, bo duzo tego, a ten moment to pewnie chodzi by sie nie napalac na zaboj na obe. Gdy odkyrwamy caly ten inny swiat to chce sie zaraz kazdemu opowiadac, dzielic iz jest inaczej niz wszyscy mysla, mowia. Ludzi rozrywa podjaranie. Znam wielu ludzi napalonych w innych dziedzinach. tacy sami sa artysci, malarze, wedkarze, kazdy kto sie rozkreci i go nosi. Z drugiej strony takie napalenie tez jest dobre. Cale zycie oscyluje miedzy roznymi pasjami, mam wtedy krzepe za 10. Wazne by nie przegrzalo zarowki, To by chyba tyle ostrzezen a tak mozna latac ile sie che i gdzie sie che. z umiarem..... Gdy sie wlezie w obszary, iz zacznie rozrywac swiaodmosc i sie czlek polapie iz my w czesciach, tez bedzie nosic i chec dzielenia z innymi moze przepalic, tak z podniecenia. Ale takie zycie, jak nuda i nic, to tez zle. Byle bez stresu i nie na zaboj. Czasau kazdy ma duzo, zawsze sie zdarzy. W calej tej ezoteryce jest jedna przykra sprawa. ludzie troche dokuczaja albo sie nasmiewaja, wysylajac do psychiatry. Dobrze uwazac by nie chlapac po swiecie , bo sasiedzi moga nakopac, ze az w uszach swiszczy. Po kilkunastu latach przekomarzania mowilem ze mi sie snilo a nie ze obe i mialem spokoj. Na starosc wiekszosc na to wpada. Teraz to i tak jest dobrze. W necie pelno o paranormalnym i zainteresowanie wzroslo, juz tak nie dokuczaja sceptycy , ))) Dla mnie jedynym realnym problemem jest trans w dziennej swiaodmosci. Gdy sie rozkrecimy to wchodzimy w niego samoczynnie nawet gdy nie powinnismy za diabla tego robic. To juz pewnie anegdota w necie o obe jak jechalem autem i mnie wywalilo na autostradzie, z ciala i stojac na asfalcie patrzylem zrozpaczony jak mi cialo ucieka w aucie. Aaaale je dogonilem.
Dziękuje bardzo za odpowiedz rozumiem i doceniam.Co masz na mysli,że problem to trans dziennej świadomosci?Chodzi Ci o to,że nie zwracamy na coś uwagi,że ,,za szybko żyjemy"?Co do ciała na asfalcie tzn anegdota z autostradą to szok.