|
Więc postanowiłem rozluźniac ciało, myslałem jak rozluźniam nogi, rece itd. i nagle poczułem sie dziwinie, miałem zamkniete oczy a krecio mi sie w głowie, jakbym spadał w przepasc, nagle straciłem czucie ciała, całkowite, czułem jakbym był wolny, nie mam ciała, pomyslałem ze wyszedłem, nie miałem silnych wibracji, były czasem słabe, przez jakis czas byłem w takim dziwnym stanie, jakbym bnył tylko umysłem bez ciała, jakbym sie odłączył ale spostrzegłem ze dalej leze na łózku.... potem nagle poczułem ucisk na szyjhi ale to był ucisk z wibracji, noermalnie jakby ktods mi załozył jakąś obrzoe która wibruje, była ona przez jakis czas, potem kręcenie w głowie zacząeło ustawac, poczułem dziwne fale w ciele... widziałem jakąs czarną kropke a w niej biała mniejszą... nie wiem co to było, potem lezałem juz w stanie głebokiego rozluźnienia, pomyslałem, kolejne nowe doświadczenie, narazie mi wystarczy, czułem ze wychnodzułem, czułem ze gdy straciłem czucie ciała to jakbym odpływał, powoli tracił świadomosc, a raczej przytomnosc ale wkonuc jak juz napisałem ten stan spadania minął.... Cudowne uczucie...
|