|
Witam, to znowu ja :D zassałem ostatnio trening Jacobsona. Podobno relaksacja to pierwszy krok do OOBE, no więc nie pieprzac sie zbędnie w potwierdzanie tych słów, wskoczyłem do łóżeczka, włączyłem traning i... odleciałem :P Nie wiem jak daleko byłem (albo jak blisko - wedle uznania :P) OOBE. Jednak po 20 paru minutach tego treningu poczułem jak moje ciało obraca się o 180stopni o_O. Leże sobie na plecach nie czuje nog, ręce zdrętwałe (pewnie jakbym wtedy spróbował wstać to bym spadł z łóżka :P), a tu nagle zaczynam się kręcić. I jeszcze ta kaskada świateł... jakieś fioletowo-różowe kropeczki i spirale latały mi nad głową. Czy to zapowiedz (zwiastun :P) OOBE, czy zwykła procedura relaksu połączona ze zmęczeniem i sennością człowieka ? Chce powiedzieć, że próba miała miejsce ok. godziny 22.
|