Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Opisz Trudne Doświadczenie Z Twojego, życia WYWAL to z siebie
SORROW
post 14.05.2007 - 20:10
Post #1


Guests








Witam .Zapewne każdy z nas przeżył w swoim życiu coś dziwnego/trudnego/niewytłumaczalnego co w nim do dziś dnia siedzi i czasami się odzywa przypominając się , a może i blokując przepływ energii .Jeżeli masz coś takiego to wal śmiało . Poczytamy , pokomentujemy /może i pośmiejemy się ,ale każdemu ulży .Może ktoś komuś w ten sposób pomoże .Nie krępuj się jesteś anonimowy .Może tata Cię bił jak byłeś mały , może stłukłeś bezcenną wazę babci , może bzyknąłeś...no dobra , temat uważam za otwarty :)
I jeszcze moja propozycja : wypowiedź zaznaczamy pogrubieniem (lub w inny sposób) komentarze piszemy normalną czcionką .

Oto i Ja: Dobrych kilkanaście (no dobra ponad dwadzieścia kilka) lat temu ,kiedy byłem malutkim bąblem powiedzmy trzy ,lub cztero letnim poszedłem z mamą na zakupy. Kiedy mama zajęta była nabywaniem artykułów spożywczych ja byłem przed sklepem . W pewnym momencie niedaleko sklepu podjechał jakiś samochód i zatrzymał się.Wysiadł z niego jakiś męzczyzna i mówi do mnie:
-chodź , wsiadaj pojedziemy na wycieczkę
ja z uwagi ,że byłem bardzo nieśmiałym dzieckiem nie zgodziłem się . Odsunąłem się od gościa .On nalegał -próbował być miły .Pamiętam jego twarz , teraz odczytuję z niej sztuczną /pozorną przyjaźń .Wtedy też miałem złe przeczucia . Po chwili mama wyszła ze sklepu i gościu zawinłą się do samochodu i szybko odjechał . Jakoś na dłuższy czas zapomniałem o tym p[ozornie niegroźnym wydarzeniu .Po latach wspomnienie wróciło powiewając lodowatym wiatrem i przynosząc pytanie "co by było gdyby" .Najprawdopodobniej otarłem sie o jakiegoś zwyrodnialca ,albo pedofila .Od dłuższego czasu ostrzegam ludzi w sieci -szczególnie młodzież o niebezpieczeństwach nadciągających w naszych czasach z każdej strony-nawet ze strony tego zaje*istego sprzętu jakim jest komputer podłączony do neta.
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
...
post 01.09.2007 - 23:05
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1736




Darek chcąc nie chcąc - przypadkowo pewnie odświeżył temat. Myślę, że był on dobrym pomysłem. Ja mam wiele takich różnych sytuacji, o których próbowałam zapomnieć. Im dalej lata, tym na odwrót, jestem coraz bardziej nadwrażliwa i żałuję nawet niedawnych spraw. Z tego co mogę opowiedzieć.... Wspomnienia, które bolały, teraz już nie, ale kiedyś. Nie radziłam sobie czasami w szkole, przechodziłam okresy buntu i totalnego zagubienia co do tego kim jestem. W porządku, napiszę to..."i'm speaking it!"

Miałam 7 lat niecałe, gdy poszłam do pierwszej klasy podstawowej. Dla dziecka to duże przeżycie. Zanim poszłam do szkoły - byłam odważnym dzieckiem, śmiałym i trochę butnym. Jednak, pierwsze lata szkoły, zmieniły mnie. Myślę, że możliwe iż właśnie przez nie, miałam potem pewne problemy.
Ławki w klasie były zielone, pomalowane farbą, a ławeczki na których siedzieliśmy - połączone z ławkami. Nosiliśmy fartuszki z tarczami. Nie pamiętam całkiem pierwszych dni szkoły, pamiętam za to że zraził mnie dorosły, a ja uważałam jako dziecko, że to moja wina, że rzeczywiście jestem może bardziej niegrzeczna niż inne dzieci (choć wiem już, że wcale tak nie było). Zawsze to Ja byłam w centrum uwagi nauczycielki, ja miałam nieść dzienniczek, bo pośród tłumu rozmawiających siedmio, ośmio i dziewięciolatków - pani słyszała tylko mój głos. Nie chcę opowiadać szczegółów, nie lubię mówić źle, wybaczyłam, nie mam za złe. Ale nie umiałam wybaczyć sobie, w podświadomości zostało, że to ja jestem ta gorsza, ta winna i cokolwiek chcę powiedzieć - mam być cicho. Jak wiadomo czasem gdy czujemy się gorsi, tak też jesteśmy traktowani, więc po zmianie szkoły (4-6) byłam nieśmiała, niepewna swojego zdania i czasami ktoś dokuczał. Kolejna zmiana szkoły (7-8) już inaczej odrobinę, ale...też niepewna siebie, rozczochrana, krótkowłosa chłopczyca. Niepewność siebie, zagubienie w sobie, nierozumienie siebie szło za mną długimi latami, a im niepewniej i dziwniej się czułam, tym gorzej bywało. Liceum. Czasami za tym szło coś od drugiego człowieka, jakieś dokuczenie, ale bardziej bolało poczucie winy, że to ja jestem dziwna. Ktoś inny mógłby pominąć i nie brać pod uwagę wiele akcji, ale nadwrażliwy umysł atakowanego choćby odrobinę - zapamiętywał. Nieśmiała nastolatka, później trochę lepiej. Wiele etapów, wiele reakcji i akcji. Wreszcie później poszłam na studia, wiele się zmieniało, szło naprzód, ale nieufny, samotny wilk pozostał, co zauważyłam rok temu, znów czując się Tą dziwną i Tą obcą....Na studiach zmieniło się wiele, zmieniłam się Ja i bardzo mnie to cieszyło, powoli, etapami, miesiącami. Odzyskałam świadomość tego, kim jestem, co czuję, zrozumiałam, że w życiu nie wszystko musi iść dobrze i nie wszyscy muszą nas lubić. Rok temu nadal odkryłam, że samotny wilk we mnie jest nadal - źle czujący się w dużym towarzystwie. Przez trzy lata studiów i ode mnie sprzed roku wiele się zmieniło. To jest moja historia, mam nadzieję, że ktoś ją przeczyta. Dlaczego tyle napisałam? Proste - żeby pokazać jak czasami jedno wspomnienie, jedno zdarzenie może rzutować na wszystko. Nie mam pewności, czy chodziło o zdarzenie z pierwszej klasy, ale przecież w końcu wcześniej byłam odważniejsza, musiało więc gdzieś zostać. Jeśli zaś nie wzięło się od tego, to jednak opisałam trudne doświadczenia i moje ścieranie się z samą sobą przez lata z powodu tego, że czułam się "obca i dziwna". To siedziało kiedyś we mnie, aż nauczyłam się rozumieć, że jestem tym, kim jestem teraz..... Obnażyłam się, ale może komuś to pomoże, coraz mniej boję się mówić prawdę jaką czuję. Heh, dawniej nawet nie dałabym tu zdjęć (ani tego wpisu, kto wie, może jeszcze z rok temu z hakiem bym się bała dać) z obawy, że ktoś dostrzeże i powie: "heeej to ta dziwna (ew. głupia) dziewczyna, co z nią chodziłem do szkoły". Tamta dziwna dziewczyna jest dziwna, ale teraz jest świadoma i jeśli niecałkiem, to choć trochę umie sobie radzić już. Tamta dziewczyna to dawna ja....zanim wstała wyżej na nogi. Zanim zaszły zmiany na Teraz.

Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post

Posty w temacie
- SORROW   Opisz Trudne Doświadczenie Z Twojego   14.05.2007 - 20:10
- - bobek_balinek   JA za młdou byłem bardzo wrażliwym chłopcem :)...   14.05.2007 - 22:24
- - daywalker   SORROW domyslam sie ze w twoim zyciu byly trudniej...   15.05.2007 - 02:09
- - Ketrab   W wieku 6 Lat zosatwił mnie tata wyprowadziłem s...   15.05.2007 - 05:57
- - pieczywo   Trudne, a zarazem dziwne ale nie dla mnie tylko dl...   15.05.2007 - 20:11
- - SORROW   * Day , masz całkowitą rację .W moim dłuuug...   16.05.2007 - 20:28
- - Ketrab   Kurcze Sorrow, zajebiście ciekawy z ciebie człow...   17.05.2007 - 18:07
- - SORROW   Hehe, Ketrab fajnie,że coś napisałeś, dzi�...   24.05.2007 - 21:55
|- - Ketrab   CYTAT(SORROW @ 24.05.2007 - 22:55) H...   25.05.2007 - 19:56
- - OBE Maniak   .   30.08.2007 - 20:52
- - Conchita   No skoro weszliśmy na ten poziom szczerości to m...   02.09.2007 - 01:39
|- - Zbyszek   Tak mnie zauroczylo,ze rezerwuje miejsce po Konchi...   02.09.2007 - 07:59
- - silverek84   Slothia poruszył mnie twój tekst. Jest mi jakoś...   02.09.2007 - 09:21
- - Slothia   CYTAT(Conchita @ 02.09.2007 - 02:39)...   02.09.2007 - 09:23
- - VVi   Chciałam napisać coś innego. Wspomnienia innych...   02.09.2007 - 19:10
- - Conchita   Slothia: Mamy wyraźnie duużo wspólnego. Chorobl...   02.09.2007 - 23:07
- - Slothia   Tak mam taką nadzieję, że coś kiedyś się zmi...   02.09.2007 - 23:33
- - Kuba32   Mi umarł brat, miał zaledwie 2 miesiące, przez ...   03.10.2007 - 14:24
- - Slothia   Na pewno Kubusiu go spotkasz. Dlatego ciesz się, ...   03.10.2007 - 15:23


Go to the top of the page
Start new topic