|
Przez weekend chodziłem niewyspany wiedziełem, że najblizszej nocy moze coś ciekawego się wydażyć. Stało się to, czego się (wczesniej) bałem zamin dowiedziałem się, ze to nalezy do OBE. Leże sobie i nagle czuje silne cisnienie... opadam powoli w dół. Zarówno dźwieki jak i ciśnienie napiera na mnie ze wszystkich stron. Nie moge się ruszyć, a właściwie ruchy są mocno spowolnione. Kiedyś bałem się tego panicznie... najnormalniejszym wytlumaczeniem z nienormalnych bylo to, że opanowuje mnie jakiś demon. Teraz przygladam się temu spokojnie, bo co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Wracam do reala. Otwieram szybko oczy, widze hipnagogie na tle pokoju! Mrugam kilka razy... znikają. Ponownie samoistnie opadam. CIŚNIENIE OGROMNE! Zauwazam, że oddech fizyczny mam spowolniony. Przyzwyczajenie do szybszego tempa oddychania może spowodowac uczucie duszenia się. Sytuacja opanowana... badam całą reszte. Chwila! Moze to jakies zageszczenie czasowe: spowolnione ruchy poza ciałem, spowolniony oddech, wszystko w zwolnionym tempie, oprocz mysli. Szkoda, że nie pomyslalem o przesunieciu świadomosci w drugie ciało. Mieliście takie coś?
|