|
Chciałbym opisać swoje wibracje.
Jak byłem mały, ale nie wiem dokładnie ile miałem lat, teraz mam 17, to kilka razy miałem takie "coś" (wibracje), ale wtedy nie wiedziałem co to jest. Same przychodziło ot tak. Było to zarówno w dzień jak i w nocy, na leżąco lub na półleżącao. Czasami na siedząco. Nie bałem się tego, było to bardzo fajne, "rzucało" mną jakby na wszystkie strony. Później to jakoś ustało i o tym zapomniałem. Teraz niedawno zacząłem czytać o obee i o wibracjach. Przeczytałem o co w tym chodzi i przypomniałem sobie jak kiedyś też je miałem.
Teraz ciężki mi jest zrobnić , żebym miał wibracje. Po 3 miesiącach odkąd postanowiłem sobie, że bede próbował doznać oobe. Pojawiły się pierwsze wyraźne wibracje. Spojrzałem na zegarek (zawsze tak robie) i położyłem się. Starałem się o niczym nie myśleć (trudne). Leżałem jakiś czas i powoli zaczęły mi sie pojawiać jakby obrazy, wbrew mojej woli i powtrarzały mi się w myślach słowa takiej jednej piosenki, którą słyszałem rano. Następnie zaczęły sie wibtacje. Nie wiem ile mogły trwać (krótko :( ). Gdy się skończyły spojrzałem na zegarek i to wszystko trwało gdzieś do 10 minut (leżenie, koncentracja i później wibracje). Nie wiem od czego zależało to, że się pojawiły. Jakiś tydzień, może 2 później. Miałem 3 wibracje następujące po sobie z przerwami krótkimi i były o połowe słabsze.
Pozdrawiam.
|