|
Nie wiem jak w tym roku, w zeszłym słuchaliśmy muzyki w znacznej częsci "new age"... no nie wazne było fajnie :)
Ognisko było, można było porozmawiac, w zeszłym rokuy trwało to jakoś do 23-24, potem poszliśmy do domu harcerza i rozmawialiśmy w zasadzie o wszystkim co można by nazwać szeroko pojętą ezoteryka, gdzies jakoś do 4-5 w nocy. AAA i była rownież ciekawa akcja z jednym facetem z libiaża:P co chciał spać w domu harcerza a nie zaplacic, najpierw schował sie w piwnicy w stołówce, potem w jakiejś skrytce pod schodami a podem cholera go wie bo już go nie znaleźlismy, a moze poszedł sobie? no nie ważne, w tym roku pewnie tez tam bedzie ;]...śmieszny koleś:P na drugi dzień poszliśmy na ślęże,niestety zaczeło padać :P, troche zmokliśmy... wieczorem wracaliśmy już. Tyle :) można by dużo mowic, jedynie co nie, to-to że nie było nudno!
|