|
snilo mi sie morze/ocean glebokie,jakas burza,wszystko tonie....widze statek,ja na nim jestem moja rodzina.spadam do wody,przygniata mnie jakis autobus co byl na tym statku,topie sie,spojrzalam w gore,jest ciemna noc a jakis statek pionowo zatapia sie w wodzie....mysle,ze na pewno sie utopilam juz tu kiedys np w poprzednim wcieleniu ( fakt - cholernie boje sie wody w tym roku nad morzem w porcie to wpadlam w histerie,sie poplakalam i wogole dreszczy dostalam itp ) i mowie : nie chce juz ! mysle o czyms innym i laduje : na piasku,blisko morza,woda jest lodowata ale nie jest zle...zyje...przekrecam sie ale kamyki wbijaja mi sie w plecy i tyle...wiec leze spokojnie na piasku,podnosi mnie jakis dwoch facetow...gadaja cos ale ich nie rozumie,stoimy przy brzegu morza,ja do nich gadam z trudem ale mnie nie rozumieja oni...po chwili przystosowuja sie do mojej mowy i sie rozumiemy...każa mi spojrzec przed siebie w strone morza...patrze na horyzont i zonk : woda jest rozowa a tam z tylu jakies gejzery wodne ... niezapomniany widok....pytam gdzie jestem? patrze w prawo w oddali i pytam czy to jakas wyspa ? a oni ze nie że to druga strona swiata...ze stoimy na styku dwoch stron swiata :|
idziemy po piasku...robi sie jakby ciemniej...jeden z kolesi w okularach bierze mnie za reke i idziemy jakby w strone lasu...pamietam ze powinnam wedlug LD/OOBe zapytac go : jestes moim przewdonikiem,tym od snow co pomaga ? .... n ze nie ze kims innym .idziemy dalej i widze Sora Stasiaka...moj pseudo przewodnik chyba nie karze mi dalej isc,ja rozumie ze nie moge bo tam sa ci straznicy co mnie chca przestraszyc itp,wiec nie ide....znajduje jakas kartke,chyba Stasiak mi wlasnie pisal nie wiem...spiesze sie i nie moge tego odczytac : ale bylo o szczesciu,ktore osiagne gdy do mojego domu trafi czarny kot.......wtedy stasiak zmienia sie w golebia...po chwili czarnego kruka...glaszcze go po piorach,mowie ze ebde dokarmiac...biegnie jakis pies Husky - glaszcze go...babcia karze mi jamnika na spacer wziasc...ok zaraz wezme go....mysle caly czas o tym kocie zeby go wziasc ze schroniska tak jak chcialam ale czy to bedzie ok ? bo on sam mial do mnie trafic przypadkiem hmmm...pozniej znowu widze przewdonika ktory mowi ze czas wracac....pytam : bede to wszystko pamietac ? ...chcialabym...." Bedziesz pamietac ... " chwila ciemnosci.....budze sie
|