|
Teraz bardziej ścigają niż kiedyś znam parę przypadków autentycznych gdy policja przychodziła do domu i żandarmeria. Jednego człowieka żandarmeria wzięła ze szkoły bo olał ich całkowicie i nie przynosił zaświadczenia. Też się kiedyś migałem ale przyszedł moment że postanowiłem odwalić ten zakichany obowiązek i nie żałuję mam święty spokój. Wojsko jak ktoś nie chce być zawodowym to zmarnowany czas ale też patrząc z drugiej strony i tu zależy też gdzie trafisz - nigdzie się tak nie uśmiałem jak tam, nigdy się tak nie wyspałem jak tam, opierdalanie się na całego, dentysta za darmo, żarcie za darmo, imprezy huczne itp. nie jest wcale tak strasznie jak to wszyscy straszą Samowolką ;]. Teraz tym bardziej bo służba trwa tylko 9 miesięcy albo aż 9miesięcy ale pobory się mieszają i swoich prawdziwych dziadków nie spotkasz nawet, fala to już przeszłość ja trafiłem na samą końcówkę fali bo byłem na 11 miesięcy. Teraz ścigają aż do 50 roku życia i powiem Ci z doświadczenia że im szybciej - młodziej pójdziesz tym lepiej to zniesiesz i szybciej będziesz miał spokój z tym syfem. Jak nie masz możliwości załatwienia sobie lewych papierów, nie chcesz studiów skończyć, chcesz zacząć normalne życie i pracować idź teraz bo potem będzie Ci gorzej.
Jak chcesz naprawdę wojować przeciwko armii to w żadnym wypadku nie podpisuj karty powołania jak Ciebie gdzieś żandarmeria zwinie. Jak ją podpiszesz to jesteś na 9 miesięcy w rękach państwa i nie ma zmiłuj się. Z kolei są paragrafy na to że się migasz o woja więc można trafić za kraty ale nie znam takiego przypadku ani nie słyszałem. Możesz też poprosić o służbę zastępczą z powodu przekonań musisz se opracować gadkę bo będziesz przed komisją odpowiadał na pytania. Dobrą drogą jest mówienie że brzydzisz się bronią i przemocą ale musisz uważać bo mogą Ciebie zagiąć pytaniami w stylu " A co zrobisz jak ktoś zaatakuje ciebie na ulicy ?". Służbę zastępczą poproś w WKU wcześniej a nie w momencie jak Ciebie z ulicy zwinął ;]. Jeszcze można z wojska wyjść szybciej przez izbę chorych ale trzeba coś ciekawego wykombinować mi się to nie udało ;] nie piszę tu o kaleczeniu siebie tylko o symulowaniu np. u psycholog. To tyle jak coś to pytaj ;].
|