Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Religia
Adrian68
post 23.09.2007 - 16:24
Post #1

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 1
Dołączył: 23.09.2007
Nr użytkownika: 2135




Czy moglibyście mi wytłumaczyć o co chodzi z tą religią gdy sie wychodzi z ciała i przebywa poza nim.
Poprostu jak zmienia nam sie pogląd na świat jeślij chodzi o tą religie?? Przestajemy wierzyć??Prosze o odpowiedz. Z góry dziękuje.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Angello
post 26.09.2007 - 20:05
Post #2


Guests








Początkowo wmawiałem sobie, że w OBE nie ma nic sprzecznego z moją wiarą chrześcijańską. Z czasem zacząłem jednak mieć wątpliwości. Nie bezpośrednio za sprawą OBE, ale raczej przez REBELIĘ. Stare przekonania pomału zanikały, a na ich miejsce, no cóż.. na ich miejsce nie powstało nic konkretnego. Jedynie jakaś wizja świata egzystującego bez większego celu. No i właśnie ten sens chce sam odnaleźć. Moja wiara w autorytety strasznie podupadła i wiem, że tą układankę muszę sam poskładać aby mieć chociaż po części pewność, iż odkryłem prawdę.

Yyy... nie wiem czy o to chodziło, ale co tam. :)

Pozdrawiam.
+Quote Post
Vitec
post 26.09.2007 - 20:23
Post #3

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 29
Dołączył: 23.09.2007
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 2130




CYTAT(Angello @ 26.09.2007 - 21:05) *
Początkowo wmawiałem sobie, że w OBE nie ma nic sprzecznego z moją wiarą chrześcijańską. Z czasem zacząłem jednak mieć wątpliwości. Nie bezpośrednio za sprawą OBE, ale raczej przez REBELIĘ. Stare przekonania pomału zanikały, a na ich miejsce, no cóż.. na ich miejsce nie powstało nic konkretnego. Jedynie jakaś wizja świata egzystującego bez większego celu. No i właśnie ten sens chce sam odnaleźć. Moja wiara w autorytety strasznie podupadła i wiem, że tą układankę muszę sam poskładać aby mieć chociaż po części pewność, iż odkryłem prawdę.

Yyy... nie wiem czy o to chodziło, ale co tam. :)

Pozdrawiam.


Świetnie, o to mi właśnie idzie. Momentami dochodzę do wniosku, że więcej "prawdziwego" opisu rzeczywistości jest np w hinduizmie albo buddyzmie niż "u nas". Kurde, nawet Indianie czy Polinezyjczycy byli bliżej. U nas to w zasadzie zamordyzm przedszkolny. Może nie ma sensu zastanawiać się nad prawdziwością bajki o siedmiu krasnoludkach ?

Kryzys, upadek autorytetów - fakt. Zastanowiło mnie to, co napisałeś... egzystencja bez celu. To z jednej strony dość trafne, z drugie przerażające. Cholera. Zaniepokoiło mnie to. Ale THX. Mobilizuje do myślenia.
Wszystko powinno mieć cel. Istnienie, działanie. Wszystko, do cholery !. Jeżeli celem inkarnacji jest zdobywanie kolejnych doświadczeń - dzieje się to po coś. Celem jest rozwój. Ale co dalej ?

Przepraszam za chaos w poście, ale jakoś tak nie mogę się poskładać do kupy.
Jeszcze raz dzięki, Angello.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic