|
Dobra trzeba rozwiązać twój problem. Wiesz co? Znam lekarstwo. MILOSC Przed próbami proś o pomoc albo NP, albo Boga, albo Mtj, albo Anioła, albo Ducha Św. albo Jezusa , albo Ketraba(nie soory to zły przykład). Jak ci się podoba, chodzi tu o MIłOść i nie ważne jak sobie nazwiesz tą istotę. Jeżeli jesteś mocno zakorzeniony w wierze katolickiej to proś Jezusa, nieważne. Chodzi o miłość. Może wyobraź siebie w białym kokonie ochronnego światła, są różne sposoby hehe.
A może przestań próbować oobe, popracuj najpierw nad sobą, przeczytaj jakąś dobrą książkę, pomedytuj, zastanów się nad życiem, zatrzymaj się na chwilę.
Jest też inna możliwość. Jak naprawdę tak ci źle to rzuć to wszystko w cholerę, znowu zacznij spać(jak dobrze jest słodko spać), zapomnij o oobe.
Tylko jak za 10 lat znowu do tego wrócisz to nie miej do siebie pretensji, że straciłeś tyle czasu przez niepotrzebne blokady myślowe, przez strach.
POZDRAWIAM (trochę chaosu w tym moim poście, ale mam nadzieję, że zrozumiałeś co chciałem Ci przekazać)
|