CYTAT(luchessi @ 04.10.2007 - 20:27)

Co do doswiadczen to bym sie z wami sprzeczal. Mialem sporo wyjsc w swoim zyciu, jednak metoda Bruce dala mi cos wiecej, cos co zadko spotyka sie podczas wyjsc, to przede wszystkim poznanie samego siebie, rozmowa ze swoim wyzszym ja ktore zna odpowiedz na wszystkie pytania, to wspaniale uczucia tak realistycze tkorych jednak niemasz podczas wyjscia. Kazda metoda jest dobra, kada ma plusy i minusy ale nie nalezy mowic ze lest gorsza, to zalezy od doswiadczenia
Tak, Masz rację wszystkie drogi prowadzą do Rzymu:) a najlepsza droga jest ni Sugiera, ni Moena, ni Monroe tylko SWOJA... czyli Twoja:) I tu racja:) Czyli zbierz se wszystko do kupy i stwórz miks metodę na WOLNOŚĆ=uwierz w SIBIE. Mowisz, ze podczas wyjscia z cf nie ma sie kontaktu ze Swoim Wyższym JA, tak namacalnego jak w mentalu... uuuu... ok, nie bede sie juz sprzeczał:) Podczas wyjscia z ciała mam wiecej niz namacalne uczucie kontaktu z MTJ, co nie oznacza, że nie mam go w zrelaksowanej strefie OP, czyli podrozy mentalnej. Jest tu i tu, ale w POZA kontakt jest kosmiczny, namacalny, niekiedy kopara opada, a mentalna podróż jest jedynie dla mnie osobiscie namiastko kontaktu z MTJ, co nie oznacza, że nie jest własciwym sposobem na szukanie SIEBIE... słowa, słowa, słowa....
DS