Witka :)
Dla mnie dobro i zło to pojęcia istniejące na pewnym poziomie świadomości... która nie masz jeszcze wystarczającego poziomu wglądu w istotę tych pojęć.
Bardzo dobrze pełnią swoją funkcję na tym poziomie i nie powstały bez powodu...
Są hmm jakby fundamentem na którym przekształcamy nasze EGO.
Dzięki nim łatwo można poznać prawo przyczyny i skutku... tzn na ich poziomie podejmując wybory między nimi dwoma dobrem i złem... widzimy i uczymy się jakimi wartościami powinniśmy się kierować, jakimi intencjami... Jak wyczuć ta płynną uniwersalną granice między nimi...
Dla mnie szukanie prawdy o istocie dobra i zła w istocie rozwija tzw. INTELIGENCJĘ SERCA
(IMG:
http://yans.blox.pl/resource/jinjang.png)
dobro i zło
dzień i noc
życie i śmierć
tak i nie
wczoraj i jutro
światło i ciemność
ogień i woda
itd itd.
Monroe napisał:
"Nie ma dobra, nie ma zła jest tylko rozumienie."
Może pierd... od rzeczy ale co tam... ma nadzieję, że w miarę zrozumiale przekazałem swoją myśl :))
Pozdrówka.