CYTAT(Masshuu @ 17.09.2007 - 22:05)

A żeby mieć oobe ważna jest wizualizacja np. wpinania się p linie lub jak ja robiłem spadania w dół. Ooobe próbowałem jakieś 5 miechów temu kilka razy ale nie wychodziłem więc się poddałem, nie wiem co było przyczyną ale pamiętam że jednego razu w czasie wizualizacji spadania poczułem jakbym naprawdę spadał czułem że mam strasznie lekkie ciało i spadam i po jakimś czasie to uczucie zrobiło się tak realne że miałem ochote zwymiotować więc wstałem i od tamtej pory już nie próbowałem, co o tym sądzicie? Gadałem z kumplem z innego forum to mi napisał że widocznie tak dobrze zwizualizowałem sobie spadanie że moje CF w to uwierzyło.
Ja bym powiedzial, ze wizualizacja wazna jest by zainicjowac OBE, doswiadczyc go po raz pierwszy. Potem po prostu przywolujesz w pamieci wrazenie bycia "poza" i to wystarcza. Przy problemach jak powyzej, sprobuj przed wizualizacja spadania poglebic relaks. Jak przestaniesz odczuwac cialo fiz. wtedy zrob wizualizacje.
W moim przypadku zadzialala wizualizacja wznoszenia, lotu, szybowania, czy wystrzeliwania jak poicisk do gory:)
Co do OSPUO: kategoryczne nazywanie obszaru do ktorego trafiamy w OBE wytworem umyslu rzeczywiscie sprowadza definicje OBE do poziomu LD. Nie mam tak wielkiego doswiadczenia w OBE jak DS, ale osobiscie uwazam, ze trafiamy do czegos w rodzaju rzeczywistosci, na ktora moga nakladac sie leki, i wytwory naszego umyslu. Potwierdzic tez moge ze mozliwe sa weryfikowalne obserwacje swiata fizycznego - ja mialem jedna, no i kilka zweryfikowanych "obserwacji" swiata zmarlych (potwierdzone uzyskane ta droga informacje o tychze).
Nazywanie tego po prostu wytworem wyobrazni i jednoczesnie OBE to moim zdaniem "male" nieporozumienie :)
Wniosek: nalezaloby zatem uzupelnic definicje i napisac ze OBE zaczyna sie w momencie wyjscia poza OSPUO (czyli wyjscia z LD).
Co Wy na to?