|
Pare dni po warsztatach u Brucea,lezac w lozku,analizowalem technike odzysku,gdy znienacka wpadl do mnie przewodnik.Zepchnal mnie na pogranicze spiacej swiadomosci i sie zaczelo.Czas na odzyskanie!!!!Ach prawie o tym zapomnialem.Na kursie jakos szlo-powiedzialem.A czy to prawda z tym odzyskiwaniem? To dopiero ssie zaczelo!- odparl.Zaczelismy odwiedzac uczestnikow kursu.Czesc marzyla a czesc robila cos w rzeczywistosci.Ci zatrzymywali sie nagle a ich sniace ciala astralne pozdrawialy mnie bez udzialu ich swiadomego ja.Czesc byla slepa a czesc wyksztalcila juz oczy.Zwolalem co po niektorych do sali warsztatowej i dobrze sie bawilismy.W ktoryms momecie oslepilo mnie swiatlo i przenioslo mnie na plac naprzeciw kontenera.Sceneria jak z fimu Robot.Samotny facet stojacy mi na przeciw.Biorac ta scenerie za wspomnienie z fimu zawezilem swiadomosc do snienia, nie biorac jej na powaznie..Zaczelismy rozmowe o filmach: Robot ,Matrix.Ubolewal,ze on jest taki sam jak ten bezurzyteczny nikomu robot, na dodatek posrod slepcow.Wciagnelismy sie w moja nie gotowa jeszcze tabele stanow swiadomosci i jak to jest po smierci.Przez caly czas przewodnik podsuwal mi pomysly.Prawie natychmiast rozwijalem je w nowe watki dyskusji.Obgadalismy cala koncepcje swiata i zastanawialismy sie nad Darkowym powiedzeniem .JESTESMY POSTRZEGAJACYM,OBSERWATOREM.Przewodnik podrzucil pare uwag co do Darkowej koncepcji. Na koniec powiedzialem mu ,ze znam programiste ktory go zaprogramowal. Pojawil sie przewodnik .Chyba koles podskoczyl,bo wciagnelo mi iskre swiadomosci do ciala niefiz. i odzyskalem na krotko pelna swiadomosc w astralu.Oceniajac sytuacje za nie niebezpieczna iskra wrocila zabierajac mnie jak splawik ze soba.Od tego mometu moj udzial swiadomy zawezyl sie do snienia.Wiem ,ze moje cialo astr. paplalo cos jeszcze ale nie mialem juz wgladu.
Dzisiaj odwozac znajomego z pracy ,uslyszalem!!!!
A czy wiesz ,ze brat ......... zginal na budowie. Zostal przygnieciony przez kontener.Cala prasa o tym pisze.
|