|
Jesteście dla siebie zbyt surowi;). Skąd takie przypuszczenia? Nie można być złym człowiekiem z natury, chyba że jest się istotą naprawdę chorą, co też w pewien sposób tłumaczy zachowanie w danej sytuacji. Myślę że nie miałbym problemu z poznaniem wcześniejszych wcieleń, stare koszmary już raczej nie wrócą?;p.
Co do kierunków eksploracji, wydaje mi się że za bardzo skupiliśmy się na terminie OSPUO, i rzeczy jakie mają w nim miejsce. To że są wytworzone przez naszą świadomość nie znaczy że są jedynie halucynacją, bo gdyby tak było tego świata, czyt. REALA, też byśmy nie zaznali. Jest wiele autorytetów, w dziedzinie eksterioryzacji, powinniśmy się skupić również na ich badaniach, odkryciach. Ostatnio cofnąłem się myślą do Traktatu o projekcji astralnej, autorstwa Roberta Bruce'a, i głębiej przemyślałem jego teorie o poziomach planu astralnego. Dokonywał on projekcji na poziomie astralnym, mentalnym, buddycznym i atmicznym. Opisuje on nawet rolę "danych ciałek" jakie biorą udział w projekcji na w/w poziomach. Dostanie się na wybrany obszar w tym przypadku zależy od odpowiedniej energetyzacji ciała. I najważniejszą rzeczą o jakiej wspomniał jest fakt, może przytoczę cytat. - "Jeżeli poznasz prawdziwą naturę umysłu, zrozumiesz, że ograniczenia nie istnieją". Tego powinniśmy się trzymać. W tym miejscu opisane przez Bruce'a obszary moglibyśmy podpiąć pod lepszą, gorszą fazę, dostrojenie, a nawet jej skierowanie do środka, którą uprościł Darek. Tak samo focusy, które określił Monroe, tworząc mapę świadomości. Wydaje mi się że wszystko ma swój odpowiednik, który można połączyć i zacząć badać. Dlatego nazewnictwo, i próba w określeniu danego rejonu w jaki się zapuściliśmy była by bardzo pomocna. W końcu nie po to Robert Monroe, poświęcił życie na badanie OBE, żebyśmy mogli, to tak po prostu zignorować. Ja jako w zasadzie "raczkujący" jeszcze podróżnik, nie mam zbyt wielkich wymogów, ale na możliwości patrzę z nieco szerszej perspektywy. Może i byłem ostatnio zamknięty, na różne teorie dotyczące innych stanów świadomości, skupiając się jedynie na dokonaniach Darka, ale teraz wiem że nie jest to najlepsze rozwiązanie, co też nie umniejsza mu zasług, jak i szacunku którym go darze. Jeżeli badanie, próba w pogodzeniu ze sobą różnych zdań, zrozumienie prawdziwej natury umysłu, będzie miała mi zająć "wieczność", to i tak z chęcią się w tym celu poświęcę.
Aha, wrócę jeszcze na chwile do kierowania fazy do wnętrza. Mam małą sugestie. Większość z was próbują ją skupić już w poza, tzn. po wyjściu.. A ostatni opis, skutecznej próby przez Paciorka, sugerował żeby kierować się do środka, bezpośrednio z OP. Sam nie próbowałem ale pewnie kiedyś mi się zdarzy. Tak na marginesie, może to przeoczyłem, jeżeli tak to pewnie będzie mi głupio, ale nie zauważyłem, bądź nie pamiętam, w jaki sposób robił to konkretnie Darek, i czy jest gdzieś opis, sposób w jaki mamy to robić. A może takowego po prostu, nie ma i wszystko dzieję się spontanicznie, czyt. dobra gospodarka energetyczna, przenosisz sie na wyższy poziom... ;) Poprawcie mnie jak chcecie, różne sugestie mile widziane:).
Pozdro.
|