|
Na początek drobne wyjaśnienia: Po 1: Moja wypowiedź o ucinaniu sobie narządu płciowego była tylko i wyłącznie żartem, wypowiedzią, mającą na celu wprowadzenie bardziej radosnej i humorystycznej atmosfery. Niektórzy wzięli to zbyt poważnie, nad czym szczerze ubolewam. Jeśli kogoś tymi słowami uraziłem, to przepraszam. Po 2: Myliłem się co do tego, że poprzedni temat kolegi Duszy był spamerski, lub nie na temat. Chodzi o to, że nasze ODPOWIEDZI były raczej "kontrowersyjne", i co dla niektórych wulgarne, nie na miejscu.
Wracając do istoty problemu zawartego w ów temacie:
Myślę, że ta pierwsza metoda, zasugerowana przez Ciebie, kolego Dusza powinna być bardziej skuteczna. Masturbacja, zwana potocznie przez niektórych "waleniem konia" może bardzo łatwo rozwiązać problem niechcianej erekcji podczas próby opuszczenia ciała, przy okazji doskonale rozbudzając. A co do istoty tej drugiej metody, czyli mocnym skupieniu się na czymś- nie sądzę, aby to było w stanie zapobiec erekcji. Ale to tylko moje zdanie, i jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to proszę śmiało mnie poprawić.
|