|
|
14.10.2007 - 10:18
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Muszę przyznać, że ostatnia noc była strasznie ciekawa. Zabrałem ze sobą odtwarzacz MP3 z wgranym I-Doserem 'Out of Body', trwa jakieś 30 minut. Spodobała mi się technika próśb osób niefizycznych. Postanowiłem tego spróbować. Położyłem się wygodnie, a po ok. 20 minutach zaczęły dziać cuda. Dźwięki z MP3 nagle zaczynały przypominać lecącego śmigłowca, a raczej jego wirujące łopaty. Nagle obraz przed oczami zaczął się obracać. Serce nigdy nie biło mi tak mocno. To było dziwne uczucie, bo ja ani przez chwilę nie czułem strachu, a tego bicia nie potrafię do niczego porównać. Czułem jak coś mnie wypychało do góry, widziałem na czarnym tle białą poświatę, a przy tym czułem czyjąś (Inspeka?) obecność, wcale się nie bałem. Prosiłem osoby niefizyczne jeszcze mocniej. Nogi jakby wyszły, czas na resztę. Byłem bliżej OBEE niż kiedykolwiek, gdyby nie kot, który leżał na podłodze, kilka metrów dalej. Zerwał się, niczym piorun podreptał w moją stronę, a przy tym porozrzucał rzeczy na meblach. Kot z całym impetem na mnie wpadł, kilka razy postukał łapą i zwiał. Na dodatek mój kot jest bioenergoterapeutą. Czuje duże pokłady energii. Ale ja dalej trwałem w hipnozie, kot mnie wcale nie przestraszył, chociaż czułem jej (kotki) obecność. Niestety, cały proces się zakończył momentalnie, a byłem tak blisko!
Nasuwa się pytanie, czy kot czuł Inspeka? A może czuła, że coś się z moją energią dzieje? Przypadek odrzucam, bo ona nigdy tak się nie zachowywała, wszystko stało się w tym samym czasie. Co o tym myślicie? Btw. dzisiaj kota wyrzucę z pokoju ;] |
|
|
|
![]() |
14.10.2007 - 10:56
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Szkoda jedynie, że kot był prawdziwy. Potem porozmawiałem z bratem o tym co się stało. Zignorowałem kota, ale sądzę, że jednak w jakimś stopniu przeszkodził mi, albo temu kto chciał mi pomóc. To doświadczenie bardzo mnie wzmocniło. Moja koncentracja osiągnęła prawie maksimum, a wspomnę, że miałem miesięczną przerwę w treningu...
W zasadzie nie wiem, czy ta biała poświata nade mną, to było moje ciało astralne, czy kogoś innego. W zasadzie ja cały czas byłem w swoim ciele, a słyszałem, że opuszczamy ciało momentalnie, a nie noga po nodze, ręka po ręce.... Trudno mi to wyjaśnić, zagmatwałem się nieco. |
|
|
|
Dagon Bardzo Dziwna Sprawa... 14.10.2007 - 10:18
Kronopio Podejrzewam ze to nie był kot tylko halucyncja kt... 14.10.2007 - 10:30
Dagon Od razu dementuję ;] Kota potem złapał mój bra... 14.10.2007 - 10:36
anula Umysl potrafi generowac obrazy, ktore mają zatrzy... 14.10.2007 - 10:41
dragon1 Jak kot moze byc bioenergoterapeutą ?? O_o 14.10.2007 - 16:32![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |