|
Damiano, ale co jest z tą ciągłością świadomości. Chodzi mi o moment, w którym kładziesz sie przy metodzie 4+1, leżysz na łóżku i nagle łapie cię paraliż, odczuwasz silne wibrację. Ta część, wstępna powiedzmy do oobe ma miejsce blisko Fizyczności, zostaje dokładnie zapisana w pamięci.. żeby jeszcze bardziej urealnić to doświadczenie, możemy np postarać się z tego paraliżu wyrwać. Wtedy kiedy już jesteśmy świadomi w realu, zdarzenie jakie miało miejsce kilka sekund temu, nie ma szans na odebranie jako snu, bo to się dzieje naprawde!:) Fazowanie, ma miejsce już w zasadzie po odłączeniu, chociaż sam przebieg odłączania, jest zróżnicowany. Czasami uważamy, że nastąpił właściwy moment, i próbujemy się wyturlać/wstać/wyciągnąć jak kto woli. Zdarza się też że leżąc, zaczynamy się unosić, i nagle bez praktycznie naszego wkładu lądujemy obok łóżka. Dłuższe przebywanie w OP, może natomiast w pewnym momencie przenieść nas w zupełnie nieoczekiwane miejsce, w którym będziemy wstawali z łóżka, jak by po teleportacji.. hehe. Dalej faza w pokoju, można zacząć się w nim dostrajać, ale zauważyłem że kiedy odrazu wyskoczę przez okno, dostrojenie diametralnie się poprawia, w raz z przekroczeniem tego progu. Trzeba tylko uważać i nie gnać na łeb, na szyje bo może nas cofnąć, albo spłycić świadomość, co skończy się odpłynięciem w sen. Generalnie, praktycznie zawsze kiedy wychodzę mam przeświadczenie o tym że to czego doświadczyłem, działo się naprawdę, a przynajmniej początek podróży.
|