|
Samo pytanie co tam robić jest dziwne . To zależy od danej osoby. Większość dla zabawy coś sobie tam porobi, ale moim zdaniem szkoda tracić okazji na takie głupoty. Kto się chce rozwijać nie może traktować wychodzenia jako rozrywki. Choć w samym badaniu i sprawdzaniu jest mnóstwo zabawy. Darek Sugier na spotkaniu opowiedział że można oddać kontrolę MTJ (tak też robił Monroe) , spróbowałem to zrobić w czasie wyjścia. Byłem na jakimś osiedlu i poprostu powiedziałem -Przekazuję kontrolę mojemu MTJ. po czym zacząłem unosić się i stanąłem na ścianie bloku po czym oddalając się od osiedla leciałem w czerń z duża prędkością.- Cały czas sterowany prze MTJ. . . Finalnie ocknąłem się w rzeczywistości fizycznej, być może Sam się postanowiłem odprowadzić do ciała. Nie widziałem nigdy swoich przewodników , choć ich (chyba ich) czułem - ręce ,paznokcie , ciało , nawet słyszałem śmiech, widocznie nie chcą sie pokazywać. Kiedyś spotkałem pewne istoty które mówiły że się mną opiekują od początku wymieniając sie obowiązkami ale to była obca rasa:) O ludzkim wyglądzie.
Moim celem wychodzenia jest poszukiwanie wskazówek dotyczących mojego obecnego zycia. Nie pytam o przeszość ani przyszłość , staram się znaleźć to dlaczego się tu inkarnowałem. Wyciągam fakty ze zbiorowej nieswiadomości. A przyznam że większość ludzi traci szanse w swoim życiu robiac takie głupoty że hej. Odwiedziłem obszary dla dusz po śmierci. miejsce o nazwie THELAPETHLASA delta petlasa de la petlasa ....nie wiem dokładnie ale pamiętam jak mi je powtarzano bym zapamietał. Może ktos je zna.? piękny nadmorski kurort dla powracających. Niektórzy latają niektórzy chodzą jest tam niesamowita aura. I czuje się żal że ci w świecie fizycznym są tak ślepi że nie mogą zrozumieć swojego życia. Myślę że dlatego tu wracamy. Z poczucia winy, że czegoś nie zrobiliśmy... Są też różne przeszkody o których już tu nie napiszę. Polecam jednak szukać takich miejsc tam które pokażą nam jak można żyć tu... Wolna wola.
|