|
Mam na imię Karol (naznaczonych moim imieniem bylo wiele wielkich osobistosci :P) mam 18 lat i jak wiekszosc z Was uczeszczam do LO na profil mat-inf. Dzisiaj czeka mnie studniowka, OOBE zainteresowalem sie calkiem niedawno, moze miesiac i temat ten stal sie dla mnie bardzo wazny. Daje mi jakas taka sile, wiedze, wiare w siebie i calkowicie zmienia moje nastawienie do swiata. Codziennie staram sie medytować i cwiczyc koncentracje. Przed snem probuje osiagac OOBe na razie bez skutku ale nie odpuszczam :). Od bardzo dawna zastanawialem sie, czy to co sie dzieje wokol mnie to "wszystko". Nie wierze ze pochodzimy ze swiata fizycznego :P Chociaz nie jestem specjalnie osoba wierzaca w Boga w sposob jaki widzi Go kosciol to czuje obecnosc tej sily, ktora nad swiatem panuje. Interesuje sie muzyka, jak jeden z przedmowcow gram na gitarze, lubie rysowac, szkicowac, na lekcjach jest to jedyny sposob na nude ;) Slucham alternetywnego rocka vide Radiohead, Blur i jestem wielkim fanem Johna Frusciante (gitarzysta Red Hot Chilli Peppers dla niewtajemniczonych ;), on tez medytowal dzieki czemu rzucil nalog heroinowy, przez co jest dla mnie wielkim autorytetem a co ciekawsze, zaczal grac lepiej niz wczesniej, twierdzac ze dzieki medytacji). Oobe chce osiagnac glownie po to, by udowodnic sobie ze jestem czyms wiecej niz jeno pylkiem... Mało tu u nas kobiet, nieprawdaż? A moze wstydza sie napisac :P
P.S... Artyści, każdy z nas ma jakiś "cel", nie uważacie ,że to dzięki temu się tym interesujemy, że wierzymy że nasz , nomen omen, talent zawdzięczamy czemuś niezrozumialemu, nieudowdnionemu? Ciekawe...
|