|
A ja uważam, że to lekka przesada twierdzić, iż sen, jako czysto wytwór naszego umysłu daje możliwość kontaktu z innym osobnikiem śpiącym. Jak pisałem próbowałem bez efektów, które mogą świadczyć o czymkolwiek - brak udanych spotkań w "astralu" też może o czymś świadczyć ;)
Książki - mind - z szacuneczkiem, ale książkami można sobie dupę podetrzeć niżli brać je za niezbity dowód, że coś istnieje ;) Polecam sprawdzić co to jest fikcja literacka...
Jak będziemy się tak upierać, to niedługo wyjdzie coniektórym, że wszystko dzieje się w astralu i wszystko tam można razem a takie przesadne uOBEanie wszystkiego na siłę to pierwszy stopień do oddziału zamkniętego niż oświecenia ;) Bąki można puszczać razem i je podpalać do tego...
A obecność osób na tym forum powinna być ich prywatną sprawą - jest tu kilka, może kilkanaście osób, które twierdzą, że obe to nic innego jak ld, a ld jako szczególna forma snu jest wytworem umysłu śniącego - i co z tego? niektórzy zową to ld inni obe a każdy robi to samo ;)
Nie bądźmy tacy zadufani w sobie - uuuu umiem obe, jestem debeściak! A tu nagle ktoś mówi, że to niby tylko sen?? Takiego wała - moje obe i to nie sen (ale zastanowienie się nad pewnymi zjawiskami zachodzącymi w obe może dać do myślenia, tylko trzeba to dostrzec;).
Yo! Pozdro!
P.S. Hubert - czasami burza jest potrzebna - a jak ktoś chce się łoić, to nagrajcie to i na youtube wrzućcie!
|