|
dobra...wiec u mnie jest tak...zainspirowany ksiazkami pana Monroe i moja osobista pasja dla zjawisk "paranormalnych" zaczalem dzialac w kierunku uzyskania wlasnego OBE.Najpierw staram sie oczyszczac umysl ze wszystkich zbednych mysli i uzywam techniki ktora najbardziej przypadla mi do gustu czyli skupienie sie na wlasnym oddechu. Po okresie 4 tygodni najprawdopodobniej uzyskalem w przeciagu dwoch dni pod rzad dwa swiadome OOBE.pierwszy raz wlasciwie to dwa razy wyszedlem i wrocilem do ciala ale trwalo to bardzo krotko wiec licze to jako raz. Drugi raz juz trwal dluzej. po wyjsciu z ciala dostrzeglem jakas dziwna postac o czarnym ze tak to ujme tlowiu i matowej twarzy o dosc jednolicowym wyrazie, ktora przechadzala sie po moim pokoju,probowalem ja zlapac,a gdy niby mi sie to udalo, ta sie tylko na mnie obejrzala nic nie "mowiac" potem sie odwrocila i poszla dalej przechodzac przez drzwi do nastepnego pokoju.Pomimo tego iz dosc niezgrabnie mi z poczatku wychodzilo poruszanie sie w tych okolicznosciach, no bo jak by nie bylo pierwszy raz mialem swiadoma kontrole nad tym stanem, po jakims czasie udalo mi sie wyleciec przez okno. W zwiazku z tym moj "organizm" nie jest jeszcze w pelni swiadom mozliwosci jakie ze soba niesie przebywanie poza cialem, nie wystarczylo mi tylko pomyslec o ruchu, lecz musialem zaczac machac rekami, bynajmniej jesli chodzilo o unoszenie sie do gory.Byc moze tez w gre wchodzilo to iz bylem jednoczesnie zszokowany, troche zlekniety i podniecony tym wszystkim w tym samym czasie. Nie mniej jednak tym tez sposobem wznioslem sie na wysokosc ok 3 pietra mojego bloku, potem powrocilem z powrotem do ciala. Wydawalo mi sie za trwalo to jakies dwie godziny, jednakze popatrzywszy na zegarek zaras po przebudzeniu zrozumialem ze minelo tylko pol. Moj problem tkwi w tym iz teraz minelo gdzies okolo poltorej miesiaca i nie udaje mi sie powtorzyc kolejnego OBE. Tzn niby np wczoraj znow rozbudzilem sie w stanie wibracji...tylko zamiast skupic sie na wibracjach zaczalem myslec o tysiacu innych rzeczach i wibracje odeszly.Jeszcze cos...strasznie dlugo mi schodzi z osiagnieciem wibiracji...najpierw relaksuje sie z technika oddechowa mniej wiecej poltorej do dwoch godzin lezac na plecach, a potem gdy juz mam dosc i klade sie spac lezac na brzuchu, po jakims czasie budze sie w stanie wibracji...mowie to na podstawie tych trzech razy ktore do tej pory mi sie udaly, no ten ostatni tak nie do konca ;D. Moze ktos podsunalby mi jakies swoje zlote mysli czy cos w tym stylu. Heh ;D sory ze tak chaotycznie to przedstawilem, bo choc niby dosc szybko mi sie udalo osiagnac piersze OOBE, zdaje mi sie ze cos robie nie tak.Prosze o pozytywne rozpatrzenie mojej sprawy i do uslyszenia.hehe ;] serwus
|