Na początek chciałbym wszystkich przywitać :)
Czy aby możliwe jest docieranie aż tak daleko bez wpływu na nasze CF? Monroe pisał, że kiedy wyfazowywał się próbując dotrzeć jak najdalej, dotarł on do szczeliny przez którą w końcu wszyscy powrócimy i Emitera.
Gdy powrócił do focus 0 jego ciało mało się nie przekręciło, tak więc wydaje mi się, że mimo potężnych możliwości podróży jesteśmy tutaj ograniczani tylko do pewnego obszaru.
CYTAT("Robert A. Monroe - NAJDALSZA PODRÓŻ (Tom 3) rozdz. 15")
(...)(Próbowaliśmy przesłać do ciebie myśl. Kiedy twoja zewnętrzna więź została zerwana, odcięło cię to zarazem od twojego ciała fizycznego. Jeżeli szybko do niego nie powrócisz, możesz je utracić. A na to nie jest jeszcze właściwy czas.)
Jeżeli oni byli przestraszeni, to co dopiero mówić o mnie! Podarowali mi przypływ energii i rozpocząłem szybkie przesunięcie powrotne do fazy fizycznej. Ciało doznało wstrząsu, ja zresztą także ? skóra była zimna, ciśnienie krwi bardzo niskie, puls wolny, serce bliskie migotania przedsionków. Kiedy ponownie zacząłem głęboko oddychać, moje ciało zaczęło się z wolna ocieplać, wracać do normy, chociaż mięśnie były w dalszym ciągu zdrętwiałe... upłynie kilka dni, zanim powrócę do w miarę normalnego stanu...
Ile bedzie focosów, zależy jak są mierzone, czy focus to fazowy centymetr czy km wg. mnie mniema to aż tak ważnego znaczenia, bo są o jedynie tabliczki wstawiane, gdy odkryjemy coś nowego :)
Myśle, że ilośc focusów jest nieskończona, tylko że człowiek nie jest w stanie zrozumieć nieskończoności zawsze sobie ustalimy jakieś ograniczenie.