|
Witam.Ostatnio pytalem znajomych podchwytliwie w jakim momencie tracą świadomosc podczas zasypiania,żadnemu z nich nie udaje sie dojść do hipofagów.Mi natomiast przychodzi to bez problemu,co nocy dochodzą do momentu ze ciało prawie w całkowitym paraliżu i przestaje je czuc i zaczyna sie sen,lecz dalej sie wybudzam..wczoraj poczulem swoje cialo astralne,potrzepalo mną i w pewnym momencie leżalem do góry nogami i czułem sie jak z garalety,tylko stary weszedł do pokoju i mi przeszkodził...teraz pytania...
1.czy to że dochodzą do Hipofagów i początku snów to rzecz normalna u każdego czlowieka 2.czy jestem blisko oobe??
|