|
|
| starr |
26.10.2007 - 20:10
Post
#1
|
|
Guests |
Staram się znależć moje prawdziwe JA odcinając sie od tego czym nie jestem.Chcem dotrzeć do rdzenia mej istoty...
Przeważnie czlowiek utozsamia sie ze swoimi myslami, uczuciami, cechami charakteru, zdarzeniami , marzeniami na podstawie tego tworzy obraz siebie.Wszystko to ma poczatek w umysle.Czy wiec rdzeń jest zawarty w umysle?Przyjrzyjmy mu sie bliżej : Mózg jest potężnym narzędziem służącym ku poznawaniu, nauce i doswiadczaniu.Kieruje rowniez wieloma kluczowymi procesami w naszym ciele.Bez przerwy zbiera i systematyzuje informacje.Czlowiek rodzi sie jako tabula rasa - czysta karta.Dorastamy wsród osoób ktore maja juz ugruntowane pojecie na temat ludzi, swiata, norm spolecznych i wszystkich tych zasad ktore obowiazuja w kazdej formie nawet tej niewypowiedzianej.Chcac czy nie chcac przelewaja nam do głów te wszystkie mysli i idee.Nie daleko pada jabłko od jabłoni, z kim pzystajesz takim sie stajesz- chyba wiecie o co mi chodzi.Z biegiem lat stajemy sie zaprogramowani a spojrzenie na świat ulega zmianie. Zastanówcie sie nad myslami jakie mieliscie dzisiejszego dnia.Ile z tych myśli było tak naprawde waszych..?Ogromna wiekszosc mysli ktora w was sie rodzi nie pochodzi w linii prostej od was ! Np: Kobieta patrzy w lustro i widzi zmarszczki.Mysli sobie "robie sie stara" i leci do sklepu by kupić nowy krem odmładzajacy.Ani mysl o starosci ani zakup kremu nie była tak naprawde jej.Gdyby urodzila sie w takim spoleczenstwie gdzie starosc nie bylaby uznawana za cos z czym trzeba walczyc to czy pojawiły by sie w jej głowie te mysli??? Spójrz na ludzi idących ulicą...Zabiegani , przekonani o wartosci dóbr materialnych.Gonią za sukcesem, pieniedzmi.Czemu?Poniewaz nauczyli sie/system został im wgrany ,zeby przetrwac trzeba pracowac(zgodzicie sie z tym co nie?) Tak więc część swego życia poswiecaja tejze pracy, kształca sie w zawodie i uczą/wgrywaja im program swe dzieci tego co oni wiedzą.Jednak to nie jest ich prawdziwa istota! Opinie na temat innych tez sa przewaznie twoje. Spójrzmy na taką banalną sytuację: Ulicą idzie 2 facetów.Nagle przebiega obok nich golas.Pierwszy z nich zaczyna sie smiac a drugi oburza się.Zachowanie tych panów równiez jest zaprogramowane.Pan nr 1 został wychowany wsród ludzi ktorzy przyjmuja z luzem takie sytuacje a kodeks wartości przymyka na takie sprawy oczy.Pan nr 2 ma poglady typowo konserwatystyczne, zapewne jak i jego przyjaciele i rodzina.(Są również przypadki gdy dzieci są kompletnie rozni od rodziców ale na to mają wpływ jeszce inne czynniki, które opisze później) To tylko prosty przykład jednak na każdym kroku widze u ludzi o wiele bardziej złozone.Mozesz sie bronic rekami i nogami ale ja ci mowie : zostaliscie zaprogramowani ! Umysl to centrum dowodzenia a te wszystkie mysli ktore nabywasz w ciagu dnia to system operacyjny ktory kieruje twoim zyciem.Umysl przejal kontrole a umysł jest tylko maszyną , narzedziem-Nie jest Tobą! Mimo tego ze sie z nim identyfikujesz. Na podstawie przeszłych zdarzen mózg wyciąga wnioski potem przylepia nalepki danym sytuacjom oraz przypisuje cechy charakteru własnej istoty.Nabyte cechy tworzą pakiet stanowiący osobowość.To osobowość człowieka decyduje o kierunku jego życia.Człowiek ma wrażenie autonomii jednak jest zdominowany przez te cechy.Owe są płynne i podatne na zmiany. Np: Wyobraźmy sobie dziewczyne która urodziła sie w rodzinie pełnej nienawiści.Jej najblizsi bez zadnych powodów codziennie jej okrutnie dokuczali.Jednym ze sposob było nazywanie jej brzydulą.Mimo ze dziewczyna była piekna to nie bylo nikogo kto by ja w tym przeswiadczyl.Dorastala w poczuciu swej brzydoty co odbijało sie na jej niską samoocenę.Jej umysł przyjąl za prawde cechę brzydoty i zaczal wprowadzac to w zycie.Efektem było zniewolenie biednej dziewczyny przez jej własny umysł ! Zmiana nastapi gdy sie przekona (lub raczej przeprogramuje swoj mozg) ze jest piekniejsza niz jej sie wczesniej wydawało lub gdy dowie sie,że prawdziwe piekno lezy w niej. To co wiemy na temat siebie jest nietrwałe.Poglądy na temat naszej osoby są iluzją, fałszem.Doświadczenie w pewnym sensie tez jest iluzją ponieważ na dana sytuację można patrzeć z różnych perspektyw a my zazwyczaj wybieramy tylko jedną z nich.Jestem zdania,ze to co znamy pod pojęciem osobowości mozna by było podpiąc pod wzór matematyczny.Wzór ten miałby wiele zmiennych a swoim ogromem przekraczałby mozliwosci obecnego człowieka jednak dzieki niemu mozna by byo okreslic prawdopodobienstwo zachowania danego człowieka. Umysł jest wciąż niepojęty i głeboko tajemniczy.Zaryzykuje stwierdzenie,że nie w nim miesci się własciwa istota.Pytanie : jesli umysl jest tylko narzedziem to czy ma on wplyw na charakter istoty?Czy jest szansa na to,ze maszyna ktora zostala stworzona by sluzyc obserwacji wyrwała sie spod kontroli i przejeła władze a teraz probuje zrobic z siebie centrum wszystkiego? Moze rdzen jest uspiony a teraz gre przejal umysl tak aktywny na wszystkich dziedzinach zycia.Byc moze tym kto zadaje te pytania to mózg nastrojony na poznawanie a odwieczne pytanie filozofów "kim jestem?" to tylko nastepstwo schematu zmuszajacego do poznania. Moze nie ma duszy a wszystkim steruje maszyna z nadwyraz rozwinietymi receptorami uczuć? Rzucmy okiem na uczucia które maja swą siedzibe w prawej półkuli mózgu.Jest bardziej trudna do poznania ze względu na swoją abstrakcję.Ona tez czesto przejmuje wladze a czlowiek nieraz identyfikuje sie ze swymi emocjami.Co ciekawe prawa półkula wzbrania sie przed próba opisu uczuć dzieki lewej półkuli.Broni sie przez zrzuceniem z piedestału wartosci które tak wysoko stawia.NIe bede sie bardzie rozpisywal poniewaz opisywanie uczuc nie ma sensu, trzeba je odczuwac.Co jesli uczucia sa tylko efektami wpływu umyslu na ciało?Nie jestem tez przekonany ze uczucia nalze do rdzenia.Sa przeciez tak samo niestale i czesto fałszywe jak mysli.Sa jakby ekspresją ducha ale duchem nie są. Odrzucmy wiec mysli i uczucia.Co pozostanie? Dusza?Pustka?Wieczna moc?Moze nie ma niczego wiecej poza myslami i uczuciami... Kiedy czlowiek jest tak naprawde sobą?Obecnie jest znieksztalcony a oczy zakrywa mu fałsz nie pozwalający odkryć kim jest w istocie. Prosze komentujcie , licze na wasze opinie. Wiem co chyba napiszecie..."Wolność" krzykniecie!Czym jest wolność?Odejsciem od schematow ktore nas blokuja i mozliwosc wybrania wiekszej ilosci sciezek? Czym jest wiec owa miłość która tak czesto jest wymieniana na tym forum.Zajrzyj w głab siebie- jesli chcesz znalezc cos innego, np gniew pewnie tez to tam znajdziesz- to kwestia percepji.Swiat stworzony z 1 energii? hmm tez mnie to nie przekonuje do konca Czym jest rdzeń? Gdzie leży moje prawdziwe JA? Piszcie i komentujcie... |
|
|
|
![]() |
26.10.2007 - 21:18
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czym jest owa miłość? Nie wyjaśnię.
Gdzie leży prawdziwe Ja? Nie wyjaśnię Czym jest rdzeń? Nie wyjaśnię To leży ponad słowami, które nie potrafią tego oddać. To jest ukryte w środku, puzzle które trzeba ułożyć. Schowane przed nami - nie myślimy o tym, żyjemy, oceniamy, robimy, mówimy.... Tak naprawdę niewiadomo ile Ciebie jest w Tobie. A jednocześnie wiadomo, że jesteś Sobą, bo przecież Ty to Ty. Czym jest rdzeń? Idąc na świat zdobywamy doświadczenia, bierzemy udział w wydarzeniach, więc posiadamy to Ja - trochę wykreowane.....Za dużo bym chciała pisać, a słowa są takie....takie...składające się z liter.... |
|
|
|
26.10.2007 - 21:29
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Starr, pytasz "Czym jest rdzeń?
Gdzie leży moje prawdziwe JA?" ...a ja sie pytam: KTO PYTA??? |
|
|
|
| starr |
26.10.2007 - 22:07
Post
#4
|
|
Guests |
Starr, pytasz "Czym jest rdzeń? Gdzie leży moje prawdziwe JA?" ...a ja sie pytam: KTO PYTA??? To jest własnie moim zasadniczym pytaniem. Zaczelo sie od tego ze zaczalem rozmyslac nad pewnymi blokadami i schematami myslowymi tworzonymi przez umysl.Gdy znasz naprawde dlugo jakas osobe to zapewne wiesz jakie jest jej zdanie na rozne tematy , czasem nawet na te o ktorych jeszcze nie rozmawiales.Zdalem sobie sprawe , ze te mysli kielkuje sie z siebie w przyczynowo-skutkowy sposób.Niektorzy ludzie sa tak zakotwiczeni w swoim sposobie myslenia ze zamiast nich w rozmowie uczestnicza wlasnie owe schematy myslowe. Pewnie zauwazyliscie ,ze czesto ludzie odpowiadaja w sposob mechaniczny.Np dawniej przez pewien okres czasu moja mama zawsze sie pytała czy bede miał gosci w momecie gdy sprzatalem pokój (a pokoj sprzatam czesto tak jak przyjmuje znajomych).Normalnie szczena mi opadala gdy ja siegajac po odkurzacz widzialem ją n-ty raz z tym samym co kilka razy wczesniej wyrazem twarzy oraz ta sama barwa głosu mowiącą"ktos do ciebe przychodzi?".Na odpowiedz"nie, po prostu sprzatam .Zawsze mnie sie o to pytasz" ona odpowadala"taak?nie zauwazylam"- wtedy juz wstrzymalem sie od powiedzenia,ze to tez juz slyszalem nieraz.Zachowywala sie jak automat, jakbym ktos wciskal jej przycisk play w glowie. Zaczelem tak soebi rozmyslac ze jeden schemta wychodzi z innego, jak rozszerzenie programu.Zdalem sobie sprawe ile mysli ktore slysze w glowie jest efektem tych schematow, czym sztucznym! Naprawde poczulem sie jak chory na paranoje, jak maszyna ktora wlasnie odkrywa ze jest maszyną! Zakreciło mi sie w glowie rozwazajac ta mysl,ze te mysli to rowniez cos sztucznego, wytwor inteligencji ktora rownie dobrze moglaby by byc sztuczna.Czy jestem maszyną rozmyslająca nad swoja istotą? siedze... pustka w glowie.... Odwiedza mnie kumpel , zaczyna mowic co tam nowego, nagle mi dawne mysli odchodza i jestem tym kim bylem.On cos mowi, ja cos odpowiadam...Mysle sobie: czemu akurat powiedzialem to co powiedzialem?Zrobielm to mechanicznie, slowa same wyplynely...Uczucie mojej tozsamosci zostalo wtedy nadszarpniete. Minelo troche czasu .Zdarzyla sie pewna sytuacja ktora mnie wkurzyla i zaczalem machinalnie klac na cały głos i miotac sie na boki.Stanalem znow na chwile i zaczalrm siebie obserwowac..Emocja taka silna byla tez czyms sztucznie wygenerowanym.Sztucznym jak te mysli ktore to zauwazyły? Prawda czytalem troche Tolle'a jednak nie skonczylem jeszcze.Zapozyczylem z jego terminow slowo rdzen oraz spoosb na kompletne odciecie sie od mysli i uczuc i przyjecie postawy milczącego obserwatora.Wokół pustka i uczucie ja posrodku.Cisza... cholernie nudno mozna by rzec.Jednak czym jest ten ktory siebie zauwazyl?Czy on jest wogle? moze go nie ma a klawisze wystukuja palce sterowane pzez lewą polkule i gnebiona nieustannie przez prawą>? |
|
|
|
starr Prawdziwe Ja 26.10.2007 - 20:10
MetaVirus ciekawy art - według mnie nie powinien się znajd... 26.10.2007 - 21:06
Aloha Surfer11 Pytam o to MTJ a ONO mówi:...Poznasz odpowiedz,w ... 26.10.2007 - 22:22
MetaVirus Co sądzisz o moim zdaniu na ten temat?? Wedłeg m... 26.10.2007 - 22:23
Mishah Odpowiedź na to pytanie, przyszła kiedyś jak pr... 26.10.2007 - 22:32
Conchita Dla mnie Ja to czysta świadomość, nie-Ja też c... 26.10.2007 - 22:56
Aloha Surfer11 "A czy to co nazywasz MTJ to nie przejaw sche... 26.10.2007 - 23:02
MetaVirus No dobrze ale uznając że MTJ to ta część pod�... 26.10.2007 - 23:07
Aloha Surfer11 CYTAT(MetaVirus @ 26.10.2007 - 23:07... 26.10.2007 - 23:33
MetaVirus Aloha - ta dyskusja wbrew pozorom wiele mnie uczy,... 26.10.2007 - 23:54
Aloha Surfer11 Twoja Totalna Jazn(a raczej jej fragment,ktory dos... 27.10.2007 - 00:22
MetaVirus nadal kręcimy się w kółko bo moge powtórzyć ... 27.10.2007 - 00:30
starr Powiedz mi Aloha- czy gdybys nie znal wczesniej te... 27.10.2007 - 13:59
Aloha Surfer11 "Powiedz mi Aloha- czy gdybys nie znal wczesn... 27.10.2007 - 20:22
starr No i co- koniec dyskusji?Ktos rzuca haslo MTJ i dy... 29.10.2007 - 20:37
MetaVirus starr - komu chciało się czytać, przeczytał i ... 29.10.2007 - 22:49
starr goddamn hippies! 29.10.2007 - 23:10![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |