|
@Plantator, Jeszcze raz powtarzam, nie chodzi mi o negowanie, bo sam Monroe je przejawiał. Negacja w zdrowej dawce jest wybitnie wskazana, bo daje dużą porcję zdrowego rozsądku, lecz nagminna, agresywna, bez podstawnie upierdliwa, bez udowodnienia, iż ma się rację w swej negacji, jest hamująca, niszcząca i służy jedynie do nakręcenia spirali negatywnej energii, którą się żywi ten kto dał jej zalążek! Niczemu nie służy, a jedynie psuje morale grupy. Niech se set.h i inni mu podobni założą grupę badawczą "Anty Matematycy" i trzymając się wyznaczonego kursu, mianowicie: udowodnienia, iż 2+2=4 bo chyba w to nikt nie wątpi, niechaj to udowodnią. Czekamy na ich wyniki badań to wszystko. To jakaś paranoja. Wiesz co mi kiedyś powiedział Noble? Że w zjawisko OBE uwierzy, jak ktoś wygra dzięki wyjśćciu z ciała nie raz, a dwa razy i to pod rząd w totka i z nim się, rzecz jasna sowicie podziali. Taki podróżnik i takie morale. Przecież to emituje na innych, zwłaszcza początkujących. To tak jakbyś powiedział pierwszakowi: "po huj się będziesz uczył i tak głupi zemrzesz, a może jutro już zemrzesz". Myślisz, by radosny i pełen motywacji poszedł do szkoły, zwłaszcza, jakby usłyszał to z ust nauczyciela, starszego brata, lub ojca. Set.h, Noble to Astralni Podróżnicy, chyba nie przystoi im na takie zachowanie?! Jeszcze raz powtórzę i spadam na stronkę bo roboty przy niej w chuj: Zdrowa negacja TAK! Upierdliwa NIE! Hasło za Boskim: PRECZ Z BOTAMI-NEGATORAMI !!! PRECZ Z MĄCICIELAMI I STRAŻNIKAMI SYSTEMU! MY CHCEMY BYĆ WOLNI!!! -----------------edit----------------------- Conchita: BRAVO! BRAVO! BRAVO!
|