Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Sen, że Sen Odzwierciedla Rzeczywistość
MetaPsyche
post 27.10.2007 - 17:26
Post #1

Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703




Tak sie zastanawiam.

Od kąd ćwicze LD ogólnie i WILD, czasem (ostatnio coraz częściej) zdarza się ciekawa sytacja przy pewnych okolicznościach.
Chodzi o to, że rano mam przebudzenie (najczęściej w weekendy). Otwieram oczy, podnosze głowę i dociera do mnie obraz i dźwięki z reala. Cała ta orientacja w tym co się dzieje w realu jest na tyle krótka (kilka sekund, czasem 2-3), że nie rozbudzam się, a raczej rozbudzam się w minimalnym stopniu i gdy kłade się spowrotem spać od razu pojawia się sen. I tu często pojawia się u mnie sen który mógłbym nazwać "nieświadomym LDkiem" (w miarę normalna sytuacja, kiedy masz świadomość że śnisz, ale świadomość jest zbyt niska, żeby co kolwiek z tym zrobić; termin zaczerpnęłem z chata, gdzie zastosował go starr lub kater lub ktoś inny - nie pamiętam ;) ).
Ale konkretnie. Czasem zdarza się że podczas tak wygenerowanego nieświadomego LD'ka, gdy ponownie po paru sekundach zasypiam i wciąż docierają do mnie dźwięki z reala śni mi się, że sen odzwierciedla rzeczywistość. Tzn. mam już nieco większą świadomość, nadal wiem że to sen i że równolegle dzieje się rzeczywistość, a sen który mi się śni jest idealną kontynuacją tego co zobaczyłem w realu podczas przebudzenia. Dodatkowo realności snu nadaje fakt, że wszystkie dźwięki które do mnie docierają występują i logicznie się wiążą z treścią snu w czasie rzeczywistym. Inaczej mówiąc całość daje efekt, jakbym obserwował mój pokuj i osoby które się w nim znajdują przez zamknięte powieki. Niesamowicie realistyczne doświadczenie - coś jak imitacja niektórych aspektów "wyjścia".

Przykład z życia:
Budzę się widze ojca który rozmawia z innym gościem i akurat wychodzi z pokoju do przedpokoju (otwiera drzwi) kładę się spowrotem spać i od razu pojawia się sen w którym widzę jak stary zamyka drzwi i dalej obserwuje już jego i tego drugiego gościa w przedpokoju słysząc ich rozmowe. Stary wchodzi do pokoju w którym śpię, otwiera dzrzwi - w tym momencie otwieram znów oczy i widzę jak stary wchodzi do pokoju.

Czekam na wasze teorie wyjaśniające takie zjawisko, a także wasze doświadczenia.

PS.
Ze starym musze mieszkać w jednym pokoju bo razem wynajmujemy mieszkanie w islandii ;)
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Raziel
post 27.10.2007 - 21:09
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
*******
Postów: 163
Dołączył: 13.10.2006
Skąd: 50°06'59.0"N 18°59'09.9"E TYCHY
Nr użytkownika: 154




Meta parę razy doświadczyłem czegoś podobnego co ty opisujesz, mianowicie że budziłem się rano- najczęsciej była to pora po 7-8 godzinach snu, czyli byłem juz bardzo wyspany i możliwe że budziłem się wtedy w najdłuższej z faz REM. Gdy się budziłem pamiętałem oczywiscie co mi się śniło (i to bardzo dobrze) ale od razu dochodziły do mnie odgłosy rzeczywistości krzątanina domowników. Postanowiłem wtedy jeszcze troche sie zdrzemnąć i gdy zamknąłem oczy prawie od razu wkroczyłem w sen ale w ten sen wmieszały się wydarzenia z jawy. Z tymże byłem ich biernym uczestnikiem. Widziałem co sie działo poza moim pokojem. To były krótkie urywki. Raz z łazienki raz klatki schodowej ale ciągle kogos widziałem, raz moją mamę raz tatę (po prostu śledziłem ich poczynania) Niektóre elementy wystroju się nie zgadzały ze stanem rzeczywistym i też do konca nie jestem pewien czy te rozmowy ktorym się przysłuchiwałem we śnie były zgodne z rzeczywistością. Ale przypominam sobie że gdy zszedłem na dół do jadalni i zobaczyłem mojego tatę spostrzegłem że ma na sobie tę samą koszulę co w moim śnie.
Na podstawie snów tego rodzaju, analizując je wysnułem kiedyś taką roboczą hipotezę że nasza wyższa jaźń potrafi być wszędzie (i w każdym czasie?) i przekazac świadomości (umysłowi) co się dzieje w danym miejscu. Wiem że można się nauczyć to kontrolować i wywoływać świadomie tzn połączyć świadomość (umysłu) z Wyższą jaźnią. (hmm chyba OOBE opisuję :) )

Ps
Nie wiem czy to może być dowodem na to że Wyższa jaźń jest wszechobecna i może przekazać świadomemu umysłowi co sie dzieje w innym miejscu, ale przeprowadziłem ostatnio pewien eksperyment. Polegał na tym że miałem tak jak zawsze spoglądać na zegarek czyli nie umyślnie, spontanicznie. Kiedy zdarzyło się coś takiego że na zegarku widniała godzina gdzie minuty i godziny były identyczne (np.13:13) to zapisywałem to zdarzenie na kartkę. Do tego eksperymentu podszedłem jak najbardziej uczciwie, jeśli była taka sytuacja że złapałem się na czekaniu na tą godzinę (bo miała nastąpić np. za 2 min) to nie spisywałem tego na kartkę. Eksperyment prowadziłem przez 16 dni (w sumie nadal go prowadzę :)) zawsze miałem ze sobą tą kartkę i mały ołówek w kieszeni. Nie było takiego dnia jeszcze żebym nie trafił na tą godzinę. Kiedy była taka godzina na zegarku, coś po prostu kazało mi sie na ten zegarek popatrzeć, myślę że to właśnie Wyższa jaźń przekazała umysłowi że ta własnie godzina widnieje na zegarku.
Po tym doświadczeniu utwierdziłem się mocniej w przekonaniu że Wyższa jaźń potrafi być wszędzie i wie wszystko co się dzieje dookoła. Albo jak wyjaśnić fakt że można obudzić się co do zaplanowanej przed zaśnięciem godziny i minuty. Coś musi kontrolować wydarzenia kiedy świadomość jest wyłączona, myślę że to zaprogramowana Wyższa jaźń wszystko kontroluje i zawiadamia świadomość kiedy trzeba. Może to też podchodzi pod pojęcie intuicji.
Pewnie większość sie ze mną nie zgodzi z tymi wnioskami z eksperymentu z "bliźniaczą godziną", ale bez kitu cos zawsze kazwało mi spojrzeć na zegarek o tej własnie godzinie.
Dobra skończyłem, juz możecie wyrażać wątpliwości co do moich spostrzeżeń :D
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic