|
Witajcie Jestem już starym człowiekiem dlatego być może mój umysł nie pracuje już jak za dobrych czasów kiedy to po wypiciu trzech flaszek samogonu potrafiłem wygrać w szachy z upiorem który uparcie twierdził, że sam tą gre wymyslił. Ostatnio zastanawiałem się nad tym co też porabiają moi starzy kamraci których spotykałem w czasie moich astralnych wizyt w krainie duchów. Przypadkiem trafiłem na to forum szukając o nich wieści, więc być może ktoś będzie w stanie udzielić mi informacji co tez się dzieje z Sugierem? Ostatnio nie odwiedza już mojej chałupy. Podobno zapowiedział, że wybiera się w podróż z której ma juz nie wrócić... A stary Monroe? Gdzieś w czeluściach tej strony znalazłem wypowiedź, że serce nie wytrzymało jego szalonych wyczynów w astralu. Ale czy to prawda? Jeśli by kto wiedział to niech mówi prędko! Ja w zamian uraczyć was opowieścią nie omieszkam, a mam ich wiele w zanadrzu. Na marginesie dodam, że flaszka niebieskiego wystarcza do przeżycia przygody po drugiej stronie - mam w komórce spory zapas więc jakby co....
|