|
bo życie nie wymaga głębszej filozofii...
Najepszą medytacją, sensem istnienia, celem samym w sobie, wszystkie filozofie wszechświata zawierają się w tym banalnym Carpe Diem.
Żyć to doświadczać - małych i dużych rzeczy - i bawić się w medytację, rozwoje duchowe, mantry jak ktoś lubi, etc ale też umieć posługiwać się kasą, którą sami sobie wymyśliliśmy dla ułatwienia handlu (sic!), umieć kochać, ale i nienawidzić, umieć wygrywać i przegrywać, blablabla
A Suwak, daj jakiegoś linka - to że ćpał, czy coś - żył chwilą, daj trochę wiedzy...
@Draq - a może właśnie jesteś oświecony? Oświecenie zawsze jest daleko szukane, czy trzeba kurna medytować 100 lat w tybecie by być oświeconym?? Mądrym?? Co taki mnich rozumie z życia nie uczestnicząc w nim codziennie?? Bo umie kung fu i siedzieć przez tydzień nieruchomo?? To chyba pojęcie względne, yo.
|