|
Od prawie tygodnia, podczas wyjść staram się poznać poprzednie wcielenia. Z czystej ciekawości no i oczywiście z dużą nadzieją że coś się zmieni w moim zyciu. Wyniki same mnie ośmielają, powtarzają się miejsca, wydarzenia i osoby. Jestem niemal pewny że żyłem w komunistycznej rosji ubiegłego wieku. Raz jako dziecko żegnałem się z rodziną i starszym bratem, którzy byli wywożeni przez żandarmerię. Kolejnym razem stałem na placu czerwonym, mając za sobą armię, tłum ludzi ubranych w szare mundury i czerwone przepaski, innym razem odwiedzałem pałac, podziwiałem obrazy i rozmawiałem w obcym języku z gospodarzem. Co dziwne, wszytsko układa się jakby w ciąg przeżyć. Innym razem kiedy poprosiłem MTJ żeby mi pokazał kim byłem w ostatnim wcieleniu, przeniosło mnie do wnętrza samochodu,, byłem pasażerem, samochód jechał zboczem, bardzo stromym, następnie wpadł w poślizg i przebił się przez barierki zabespieczające i wleciał w przepaść. Jeżeli chodzi o to kim jesteśmy, to może nie będe zbyt orginnalny, ale uważam że każdy znas jest bytem dążącym do ideału (może MTJ'a), że nasza dusza, czy bardziej podświadomość istniała jeszcze przed "stworzeniem" świata. Bez boga, tylko z wolą życia.
|