|
zeszłej nocy, pierwszy raz po zastosowaniu metody 4+1 udało mi się osiągnąć coś, co chciałbym jednak skonsultować z kimś kto ma w tym większe doświadczenie.
leżałem spokojnie, zamknąwszy oczy starałem się wyciszyć i całkowicie rozluźnić. jak zwykle wypatrywałem jakichś plamek czy wzorów pod powiekami. i jak zwykle chwilę później zasnąłem ;) kolejne co pamiętam to chwilowe wybudzenie ze snu przez coś co niemal napewno było wibracjami (znam je z zabaw z młodości, podczas których jedna osoba brała kilka glębokich oddechów a druga naciskała jej z całej siły na mostek, co powodowało chwilowe omdlenie. głupia zabawa ale myślę że coś w tym wtedy było), leżałem w tej samej pozycji ale moja świadomość była jakby trochę skurczona, częścią jej przebywałem jeszcze w śnie, a częścią widziałem nadal pokój w którym leżałem. osobliwe jest to że bez przerwy słyszałem dziwny szum przechodzący czasami w bolesny i wysoki pisk (osobliwe bo w żadnym opisie, choć niewiele ich przeczytałem, nie spotkałem się z takim zjawiskiem). ponownie zasnąłem i choć nie jestem w stanie określić czasu trwania przerwy między pierwszą a drugą obserwacją, nie wydaje mi się żeby trwała ona dłużej niż minutę. i znów podobne rozbudzenie. teraz już jakby oswojony z tym co czułem wcześniej próbuję skupić się na tym aby nie zasnąć i koncentrować na wibracjach. poczułem wtedy że całe moje ciało znajduje się w jakimś dziwnym skurczu. przestałem się tym przejmować i pomyślałem że chcę teraz osiągnąć oobe. przez krótką chwilę znowu straciłem świadomość i... to właściwie koniec, gdyby nie to że jestem pewny że przez ułamek sekundy patrzyłem sobie w twarz z góry. więcej nie pamiętam.
na ile pokrywa się to co opisałem z Waszymi spostrzeżeniami na temat oobe?
|