|
Hejka. Kilka dni temu byłam w astralu, wędrowałam sobie po moim pokoju i kiedy popatrzyłam na ekran telewizora zauważyłam nie tylko siebie (widzieliście odbicie swego CNF?), jak unoszę się w powietrzu, ale też coś, co było do mnie podobne, aczkolwiek nieco zdeformowane. To coś, ta "niby ja" stała za mną i była przyczepiona do mnie takimi srebnymi nićmi. Poza tym za każdym razem kiedy się obracałam "ona" niezmiennie wędrowała za mną. Jedynie jej ruchy były wolniejsze, a "ona" sama wyglądała tak jak obraz TV, kiedy podczas zakłóceń jest podzielony na poziome paski (nie wiem czy rozumiecie). Przyszło mi na myśl, że mógł to być wampir, ale przecież nie wyglądałby tak jak ja no i nie wykonywał żadnych czynności ssących ^^. Poza tym kiedy się obudziłam usłyszałam jak z głośników mego kompa dobiegały odgłosy świadczące o tym, że ktoś go używa, chociaż zarówno komputer jak i głośniki były wyłączone. Po chwili również podłoga zaczęła skrzypieć tak jakby ktoś chodził po pokoju. Sama nie wiem co to mogło być: i to dziwne "ja", i te odgłosy zaraz po zakończonym OOBE? Mieliście kiedyś coś podobnego? Czy to możliwe, że ściągnęłam jakąś istotę z astrala? I czemu tamta była podobna do mnie?
|