|
medytacja to głównie nauka odganiania myśli. Wyciszenie. A to jest po to by zsynchronizować półkule mózgowe. Na codzień któraś półkula przeważa. Lewa albo prawea. Synchronizacja jest podstawa wejścia w stan alfa. (Stan alfa to jest wtedy kiedy mózg działa na falach alfa. Czyli cos podobnego do stanu "nie spisz i nie czuwasz") To jest własnie pogłębienie fazy. Utrzymanie świadomości w tej fazie powoduje naprawde zakakujące rzeczy. Jedna z moich ulubionych medytacji to wpatrywanie sie w obrazki medytacyjne trójwymiarowe leszka mateli. Moge na maila wysłać jakby co. Wchodzę w ten obrazek, (jak juz zobacze trójwymiarowy) i łaże sobie po nim mentalnie taka malutka. Mam zsynchronizowane półkule bo inaczej nie widziałabym obrazka. :) i utrzymuje świadomość. Potem jak leżę w łózku przed wyjściem jest mi o wiele łatwiej wychodzić. O wiele łatwiej o stan alfa. A poza tym dlatego miewam wyjścia w dzień z otwartymi oczami, bo ćwiczę tę synchronizacje z otwartymi oczami. To jest dobra medytacja dla ludzi o słabo rozwinietej wyobraźni. CI co mają problemy z wizualizacjami. Pozdrawiam.
|