CYTAT(mind trainee @ 15.11.2007 - 14:36)

Naprawdę uważasz, że on to dla kasy pisał? Przecież miał tyle forsy, że sobie prywatne odrzutowce kupował i był właścicielem stacji radiowych. Kilka książek na pewno nic o jego majątku nie wniosło.
hehe... oj ty ty:)
W miarę jedzenia apetyt rośnie - zauważ - pierwsza książka taka spokojna i ostrożna, wiele racjonalnych teorii - choćby dach miedziany, etc - nie chciał wyjść na oszołoma, bo by stracił respekt biznesowy. Potem się okazało, że książka to bestseller - to w następnej już bardziej poszalał :) Zaraz instytut powstał, etc Podlicz ile on zarobił dzięki tej książce - nie na książce, ale dzięki temu, że ją wydał - i ile osób zarabia na tym dzisiaj?? Sądzisz, że to jest wszystko warte takich pieniędzy?
No w naszym cudnym raju - polsce, ciężko faktycznie wyżyć z samego wydania książki, ale jak dorobi się w odpowiednim momencie odpowiednią otoczkę, nabierze popularności, to zarabia się na innych rzeczach. To tak jak zespoły - na płytach się nie zarabia, tylko na koncertach - rozumiesz to na pewno...